.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Recenzja Call of Duty WWII PC - Stare wraca, bo nowe już było

Sebastian Oktaba | 28-12-2017 13:00 |

Recenzja Call of Duty WWII - Stare wraca, bo nowe już byłoUważajcie czego sobie życzycie, ponieważ wasze prośby mogą się spełnić... Czasami przyniosą falę radości, innym razem lawinę rozczarowań. Patrząc na przypadek Call of Duty WWII można odnieść wrażenie, że jesteśmy bliżej drugiego scenariusza, ponieważ społeczność nawołująca do powrotu drugowojennych klimatów, oczekiwała zarazem wyraźnej zmiany jakościowej. Tymczasem dostaliśmy produkcję wykorzystującą stare zagrywki, dodatkowo bazującą na wiekowym silniku. Chciałoby się powiedzieć - absolutna klasyka w wykonaniu Activision. Zmęczony rokrocznym wałkowaniem niemalże tego samego materiału, miałem ogromne problemy z napisaniem recenzji Call of Duty WWII, kilka tygodni szukałem więc różnych wymówek przekładając redaktorski obowiązek - chodziłem po lekarzach wystawiających lewe zwolnienia, próbowałem udawać niepoczytalność, nawet wyjechałem na kilka tygodni w Bieszczady. Ostatecznie musiałem jednak usiąść do klawiatury...

Autor: Sebastian Oktaba

Call of Duty: World at War wydane 11 listopada 2008 roku zostało ostatnią czysto drugowojenną odsłoną serii, zamykającą zarazem pewien rozdział w historii shooterów, które najpierw długimi latami eksploatowały tragiczny rozdział w dziejach ludzkości, aby nagle praktycznie bezterminowo go porzucić. Gigantyczna popularność Modern Warfare spowodowała, że strzelaniny osadzone we współczesnych bądź futurystycznych realiach całkowicie zawładnęły rynkiem, czego najlepszymi przykładami są właśnie serie Battlefield, Medal of Honor i Call of Duty. Gdzieniegdzie pojawiały się wprawdzie tytuły wracające do dawniejszych czasów, chociażby Sniper czy Enemy Front, jednak żaden większej kariery nie zrobił. Brakowało im rozmachu, solidnej jakości, a zwłaszcza marketingu godnego produkcji AAA. Gracze wydawali się natomiast coraz bardziej znudzeni hipotetycznymi konfliktami, dronami, egzoszkieletami, robotami, cudami-wiankami itp. Deweloperzy zaskakująco długo pozostawali niewzruszeni na wołania graczy, dlatego musieliśmy czekać prawie dekadę na zmianę podejścia, które dziwnym trafem masowo nastąpiło w przeciągu ostatniego roku.

Recenzja Call of Duty WWII - Stare wraca, bo nowe już było [nc2]

Trudno odpowiedzieć na pytanie kiedy dokładnie Activision podjęło męską decyzję, aby odpuścić kolejne iteracje Warfare, powoli przypominające upośledzoną wersję Titanfalla. Plotki o restarcie pojawiały się bowiem regularnie, będąc najczęściej wymysłami fanowskich portali tudzież zwykłymi clickbajtami wykorzystującymi pogarszające się nastroje wśród społeczności, niemniej dopóki wyniki sprzedaży były satysfakcjonujące, producenci kontynuowali politykę gwarantującą stabilność przychodów. Biorąc pod uwagę, że stworzenie WWII zlecono Sledgehammer Studios odpowiedzialnemu za Advanced Warfare, prace najpewniej wystartowały na początku 2016 roku, chwilę przed oficjalnym ogłoszeniem Battlefield 1. Największy konkurent Call of Duty zaskoczył prawie wszystkich przenosinami w realia Wielkiej Wojny, jeszcze bardziej uwypuklając dziwny kierunek jaki obrało Infinite Warfare, zaś niebywały komercyjny sukces Battlefield 1 musiał sprawić, że Activision poczuło pieczenie pośladków. Dzięki temu skończyła się epoka kosmicznego podboju - dzisiaj potulnie wracamy na ziemię.

Recenzja Call of Duty WWII - Stare wraca, bo nowe już było [nc4]

Piętnasta pełnoprawna odsłona serii nieprzypadkowo nawiązuje do pierwszego Call of Duty i Medal of Honor, serwując solidną drugowojenną rozpierduchę, garściami czerpiąc inspiracje od Kompanii Braci oraz Szeregowca Ryana. Kiedyś to wystarczyło żeby zawładnąć wyobraźnią gawiedzi, stworzyć sugestywną atmosferę i niezbyt skomplikowaną lecz wciągającą kampanię. Teraz postawiono na podobne motywy, okraszone jeszcze większą dawką dramatyzmu oraz wyreżyserowanych sekwencji, jakie od premiery pierwszego Modern Warfare zostały znakiem rozpoznawczym Call of Duty. W osobie szeregowca (Jacka?) Danielsa razem z oddziałem 1 Dywizji Piechoty (Big Red One) będziemy oswobadzać Europę Zachodnią, wykonując szereg karkołomnych misji przeciwko niemieckim okupantom. Kampanię otwiera bardzo klimatyczne intro, jakby żywcem wyjęte z serialu historycznego, gdzie ogniście przemawia sam prezydent Roosevelt potępiający nazistów. Jest nawet akcent 1 września 1939 roku, jednak II Wojna Światowa według amerykanów zaczyna się dopiero 6 czerwca 1944 roku.

Recenzja Call of Duty WWII - Stare wraca, bo nowe już było [nc7]

Twoja ocena publikacji:
39
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 18

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.