Zgłoś błąd

X

Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.

Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
 
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Deus Ex: Human Revolution - Bunt Ludzkości - obszerna recenzja

Sebastian Oktaba | 29-08-2011 09:54 |

Chyba się powoli starzeję albo doznałem nagłego zaćmienia umysłu, ale kompletnie nie pamiętam jakie kierowały mną pobudki, gdy niespełna jedenaście lat temu sięgałem po Deus Ex. Pewnie było w tym sporo przypadku, trochę intuicji oraz młodzieńczej ciekawości, aczkolwiek z perspektywy czasu muszę z satysfakcją stwierdzić, iż dokonałem słusznego wyboru. Zresztą, produkcję studia Ion Storm wciąż uznaję za najlepszą hybrydę shootera i cRPG, która zasłużenie dorobiła się statusu kultowej. Ambitna i nieliniowa fabuła, ogromna swoboda działania oraz świetny cyberpunkowy klimat, tworzyły razem wybitną oraz niezapomnianą całość. Deus Ex pokochałem od pierwszego włączenia, czego nie mogę napisać o przesadnie uproszczonej, nudnej i zwyczajnie spartolonej kontynuacji. Natomiast kiedy usłyszałem o planach wskrzeszenia marki, pełen obaw i nadziei śledziłem każdą informację dotyczącą Deus Ex: Human Revolution a.k.a. Bunt Ludzkości. Dziś w obliczu premiery trzeciej części mogę uczciwe przyznać, że twórcy dokonali rzeczy niebywałej - stworzyli tytuł utrzymany w duchu niedoścignionego oryginału - będzie hit!

Autor: Caleb - Sebastian Oktaba

Jeśli chcesz przysporzyć sobie zaciekłych wrogów, spróbuj dokonać jakichś zmian w świecie, którym rządzą wielkie korporacje. Zanim się obejrzysz, niewidzialna żelazna pięść zmiażdży twoje plany i pozbawi złudzeń, wpychając w wieczną ciemność. Nawet gdy opatrzność ofiaruje ci szansę wytropienia oraz zemsty na oprawcach, życie nigdy nie będzie takie same... Szczególnie po tym, jeśli naukowcy oszukają śmierć i zakpią z matki natury, aby je w tobie zatrzymać... Ciało łatwo uleczyć lecz umysł często nie jest równie odporny. Nigdy nie prosiłem o podobny dar, jednak ktoś zdecydował inaczej... Jest rok 2027 - czasy niesamowitych innowacji i postępu technologicznego, ale także chaosu i konspiracji. Marionetkowe rządy ukrywają swoje intencje pod przykrywką populistycznych haseł, w laboratoriach eksperymentuje się z ludzkim DNA, zaś pozornie nieuleczalne choroby nękają biedniejszą część społeczeństwa. Nawet jeżeli to jeszcze nie koniec świata, stąd można już go zobaczyć - oto dzisiejsza rzeczywistość. Nazywam się Adam Jensen; kiedyś byłem zwykłym człowiekiem pragnącym podążać własną ścieżką. Teraz nie wiem już po czyjej stronie naprawdę stoję, komu ufać i gdzie szukać wsparcia...

Nooo! Scenariusz Human Revolution poziomem dopracowania spokojnie dorównuje pierwszemu Deus Ex, momentami przerastając nawet znakomitego przodka czym jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Historia rozgrywa się ćwierć wieku przed wydarzeniami przedstawionymi w „jedynce”, zatem mamy do czynienia z prequelem i znajomość wcześniejszych odsłon cyklu okazuje się zbędna. Oczywiście, mimo wszystko warto zaliczyć Deus Ex, aby docenić trud twórców jaki włożyli w zbudowanie wiarygodnego świata przyszłości, zawiłej intrygi oraz miodnego gameplaya. Natomiast patrząc obiektywnie - postać Adam Jensena pod wieloma względami jest ciekawsza niż JC Denton. Facet z wyraźnie nakreśloną przeszłością (ex-SWAT) oraz ciężko doświadczony przez życie, wzbudza empatię i szacunek swoją niezłomnością i uporem, co ułatwia utożsamienie z wirtualnym alter ego. Opowieść początkowo wydaje się przewidywalna, ale pozory jak zwykle mylą... Żeby nie zdradzać szczegółów dodam tylko, iż fabuła Deus Ex: Human Revolution naprawdę wciąga, obfituje w zwroty akcji oraz wątki poboczne, często zręcznie powiązane ze sobą.

Niewtajemniczonym spieszę wyjaśnić, jakiego typu rozgrywkę oferuje Deus Ex - wszak jest tworem dość specyficznym. Pomimo widoku pierwszoosobowego grze zdecydowanie bliżej do cRPG niżeli rasowego shootera, niemniej wartkiej akcji stanowiącej fundamentalny element zabawy absolutnie nie zabraknie. Natomiast osoby gustujące w skradankach mogą spróbować przejść większość plansz po cichu, bowiem Human Revolution umożliwia również takie rozwiązanie. Słowem - prawie każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, niezależnie od preferowanego stylu oraz przyzwyczajeń. Chcesz niczym Rambo wyrzynać wszystkich w pień? Proszę bardzo, jednakże dyskretne eliminowanie lub unikanie walki również przynosi dużo satysfakcji. Zawsze można też spróbować taktyki kombinowanej. I właśnie w pluralizmie tkwi największa zaleta nowego Deus Ex, która była zarazem podstawą sukcesu legendarnego już poprzednika. Eidos Studios odwaliło w tym zakresie kawał solidnej roboty, więc fani pierwszej odsłony nie powinni czuć się oszukani. Winszuję, ponieważ sam należę do tej powoli wymierającej grupy.

0
Zgłoś błąd
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 17

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.