.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat temu

Ewelina Stój | 17-05-2018 08:00 |

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat temuFuturologia to niezwykła dziedzina nauki. Zajmuje się przewidywaniem i prognozowaniem przyszłości. Innymi słowy, na podstawie teraźniejszości próbuje oszacować jak wyglądać będzie nasze jutro. Takie zaglądanie w przyszłość dotyczy m.in. kultury, geopolityki czy gospodarki, jednak chyba najciekawszą dziedziną, w której myszkują futurolodzy jest szeroko pojęta technologia. Jednym z podstawowych praw, na jakim bazuje owa nauka, jest chociażby prawo Moore'a, które mówi o tym, że liczba tranzystorów w układzie scalonym zwiększa się zgodnie z trendem wykładniczym. Ale nie tylko ustanowione prawa pomagają futurologom. Dla jednego z nich - profesora Michio Kaku wystarcza dysponowanie szeroką wiedzą w zakresie wielu dziedzin nauki i techniki oraz odpowiednie wyciąganie wniosków. Kaku wydał kilka książek popularnonaukowych, w tym napisane w 1997 roku "Wizje", w których opisuje przyszłość naszej cywilizacji, aż po rok 2100. Sprawdźmy, jak wiele udało mu się do tej pory przewidzieć.

Autor: Ewelina Stój

Profesor Michio Kaku to jeden z najbardziej rozpoznawalnych na świecie naukowców. Fizyk w 1997 roku wydał książkę pt. Wizje, w której opisuje świat przyszłości. Sprawdźmy, jak wiele z jego gdybań się dotąd sprawdziło.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [1]

Jak kiedyś wyobrażano sobie przyszłość.

Nie jesteśmy pierwszym, ani też ostatnim pokoleniem, które spogląda w gwiazdy i snuje wizje o przyszłości. Te miały miejsce od zawsze i mamy niesamowite szczęście, że dzięki zachowanym czasopismom i (głównie) powieściom science fiction, możemy dziś zobaczyć jak niegdyś wyobrażano sobie lata 2000+. Wiele z tych oczekiwań się spełniło, kilka jedynie częściowo, a o innych czytamy dziś z rozbawieniem na twarzach, że aż tak kreatywni potrafili być nasi przodkowie. Nasze czasy wyobrażano sobie jako te bez węgla i dymu. Komunikacja miała być już w pełni podziemna, a najodważniejsi przepowiadali elektroniczne domy oraz - elektroniczne gazety. Takie wizje miały miejsce już w 1926 roku (wycinek z Kuryera Codziennego):

Nie jesteśmy pierwszym, ani też ostatnim pokoleniem, które spogląda w gwiazdy i snuje wizje o przyszłości.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [3]

Wybitny pisarz lat 60-tych XX. wieku Isaac Asimov pisał o sufitach rozświetlanych różnymi kolorami, które zmieniać się będą za naciśnięciem przycisku. Wspominał także: Podmiejskie, podziemne domy będą posiadały łatwy w użyciu system kontroli temperatury, co uniezależni je od kaprysów pogody. Powszechne w nich będzie oczyszczanie powietrza i sterowanie oświetleniem. Futurolodzy nie pominęli w swoich przewidywaniach zautomatyzowanego przygotowywania posiłków, bezprzewodowych urządzeń, robotów-gosposi i latających pojazdów. Dokładnie w 1963 roku kolejny pisarz science fiction - Hugo Gernsback zademonstrował specjalne gogle, dzięki którym można byłoby oglądać telewizję z tak bliskiej odległości, że moglibyśmy dokonywać interakcji z ekranem. Skojarzenia z headsetami dnia dzisiejszego, są jak najbardziej na miejscu.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [4]

W ostatnim stuleciu nie stroniono także od dywagacji o skomputeryzowaniu szkół, o zdalnych rozmowach wideo, budowaniu sztucznych wysp, a także mieszkaniach pod wodą. Mówiono jednak nie tylko o komputeryzacji czy inżynierii, ale i o ogólnym, globalnym dobrobycie, który miał nastać w 2000 roku oraz o tym, że w XXI wieku już na pewno żadna choroba nie sprawi nam kłopotu, gdyż znajdziemy lekarstwa na nie wszystkie. Jak widać wizje były niekiedy utopijne, niemniej nawet te najbardziej szalone, jak latające taksówki (o czym pisaliśmy tutaj) zaczynają stawać się rzeczywistością. A warto wiedzieć, że zaczęto mówić o nich niemal sto lat temu.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [2]

Michio Kaku - fizyk, teoretyk, futurolog.

Wracając do bohatera artykułu: Profesor Michio Kaku ma wielu zwolenników jak i przeciwników. Często zarzuca mu się ignorancję, nie można jednak zarzucić mu braku wiedzy (oraz wyobraźni). Swoją niszę naukową znalazł pomiędzy badaniem teorii strun, a pracą na Uniwersytecie Nowojorskim. Wielokrotnie przyjmował także rolę konsultanta naukowego podczas powstawania edukacyjnych serii telewizyjnych jak Kosmos. Pojawiał się także w Zagadkach wszechświata z Morganem Freemanem, Fantastycznej historii science fiction oraz w Jak działa wszechświat. Jest jednym z najbardziej rozpoznawanych twarzy nauki - napisał ponad 70 prac naukowych (w tym wiele książek). Właśnie w Wizjach Kaku opisuje jak może wyglądać świat w ciągu najbliższych stu lat. Najbardziej interesujące jest jednak, że książkę napisano w 1997 roku. Dziś, ponad 20 lat później możemy sprawdzić, jak wiele z jego fantazji już się spełniło.

Profesor Michio Kaku ma wielu zwolenników jak i przeciwników. Często zarzuca mu się ignorancję, nie można jednak zarzucić mu braku wiedzy oraz wyobraźni.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [5]

Wszystkiemu winna mechanika kwantowa.

Jak mówi Kaku to, że mamy dziś to co mamy, jest wynikiem rozwoju mechaniki kwantowej. Niebawem minie 100 lat od momentu, gdy po raz pierwszy naukowcy się nią zajęli. Następstwami rozwoju tej dziedziny była rewolucja komputerowa oraz rewolucja biomolekularna, i jak czytamy w Wizjach, w obecnych czasach w pracy naukowca nie liczy się już wąska specjalizacja, a szerokie pojęcie na temat wielu dziedzin nauki. Tylko w ten sposób można przyczynić się do rozwoju technologi, a przede wszystkim tylko w ten sposób można snuć wizje dotyczące przyszłości. Na pierwszych kartach rzeczonej książki, autor wspomina o rynku zalanym tanimi artykułami codziennego użytku, o globalizacji rynku pracy oraz o tym, że kraje będą bogate nie dzięki zasobom naturalnym, a dzięki elektronice. Ale Kaku nie był odosobniony w podobnych przekonaniach. Już w 1990 roku japońskie Ministerstwo handlu i przemysłu przedstawiło listę priorytetowych technologii przyszłości. Znalazły się na niej takie dziedziny jak: mikroelektronika, biotechnologia, telekomunikacja, narzędzia mechaniczne i roboty, komputery (urządzenia i oprogramowanie). Dziś wiemy, że wszystkie te technologie zawdzięczają swój rozwój rewolucji, która dokonała się w dziedzinie kwantów, komputerów oraz badań nad DNA.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [7]

Książka pt. Wizje została skonstruowana wedle trzech części. Pierwsza rozprawia się z rewolucją komputerową, druga z rewolucją biomolekularną, trzecia zaś z pozostałymi skutkami, które nastąpią w wyniku rewolucji kwantowej. Na potrzeby tego artykułu zajmę się naturalnie częścią komputerową. Prześledzimy prognozy mówiące o maszynach, czujnikach, inteligentnych pomieszczeniach, cyfrowych pieniądzach, inteligentnych samochodach, rzeczywistości wirtualnej, znaczeniu Internetu, myślących maszynach czy sztucznej inteligencji. W czasie pisania przez Kaku pozycji Wizje, wielu mogło uznać ją za śmiałe science-fiction. Dziś widać jednak jak blisko rzeczywistości był autor. Swoją pracę podzielił na świat do 2020 roku (i o tym elemencie będzie mowa w dalszej części tekstu), świat między 2020 a 2050, oraz świat po 2050 roku. Czasami mylił się co do datowania występowania poszczególnych technologii, niemniej zakres jego wizji jest zaskakująco trafny. Zacznijmy od tego, co lubimy najbardziej: od komputerów.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [6]

Komputery przyszłości, według wizji z 1997 roku.

Dziś wizja wszechobecnych i niewidzialnych niemal komputerów nikogo nie dziwi. Taki stan rzeczy był omawiany już w latach 90-tych XX. wieku. Futurolodzy posunęli się jednak nieco dalej twierdząc, że minikomputery (a dokładniej - mikrokontrolery) będą tak tanie, że będzie można je kupić za kilka groszy w każdym sklepiku za rogiem. Wszechobecne komputery miały zdominować nasze życie do 2020 roku. Ocenę, w jakiej faktycznie skali ma to dziś miejsce, pozostawiam Czytelnikowi. Kaku uwypuklił rozwój komputeryzacji w trzech fazach. Dwie już się dokonały (pierwsza to naturalnie pojawienie się komputerów, druga miała miejsce od lat 70-tych), trzecia trwa i należy do wspomnianych wszechobecnych mikrokomputerów.

Wielu specjalistów uważa jednak, że po 2020 roku i ta faza się skończy, doprowadzając do czwartej - nie bazującej już na krzemie, a na sztucznej inteligencji. Wizja tego, że komputery zaczną mieć świadomość, powoduje w ludziach pełen dyskomfort, ale biorąc pod uwagę trafne jak dotąd przewidywania naukowca, możemy się spodziewać, że sztuczna inteligencja nabierze samoświadomości w okolicach 2050 roku. Wracając jednak do fazy trzeciej, to jest tej, którą obecnie przechodzimy - Kaku zobrazował ją następującymi słowami: Będziemy otoczeni niewidzialnymi procesorami, rejestrującymi naszą obecność, odgadującymi życzenia, a nawet reagującymi na nasz nastrój. Wszystkie te układy zostaną włączone do Internetu. Będziemy także wchodzić w interakcje z komputerami za pomocą gestów i głosu.

Wizja tego, że komputery zaczną mieć świadomość, powoduje w ludziach pełen dyskomfort, ale biorąc pod uwagę trafne jak dotąd przewidywania naukowca, możemy się spodziewać, że sztuczna inteligencja nabierze samoświadomości w okolicach 2050 roku.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [8]

Praca przyszłości.

Praca jak i mieszkanie przyszłości nie istniałyby bez wspomnianych wszechobecnych mikrokomputerów. Kaku na potrzeby książki skonstruował trzy pojęcia, aby przybliżyć gadżety, jakich się spodziewał. Były to plakietka, brulion i tablica - wszystkie to naturalnie przedmioty skomputeryzowane. Plakietka ma wielkość kilku centymetrów, brulion - kilkunastu, a tablica - rzędu jednego metra. Na każde biuro będzie przypadać w przyszłości około 100 plakietek, i od 10 do 20 brulionów. W każdym pokoju znajdzie się jedna, lub dwie tablice. Plakietki miały być swoistymi identyfikatorami pracowniczymi, dzięki którym drzwi miały same się otwierać, a światła zapalać. Gadżet miał pomagać także w wyszukiwaniu pomocnych treści w Internecie, gdyż połączony byłby bezprzewodowo z siecią. Plakietki miały też dokonywać połączeń telefonicznych. Jak widać, naukowiec pomylił się nieco w swoich rozważaniach, niemniej w plakietkach widać elementy dzisiejszych smartfonów oraz kart z czujnikami, które znajdziemy w hotelach jak i biurowcach.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [11]

Czytając z kolei o brulionach, nie sposób odnieść wrażenia, że Kaku w 1997 roku pisał o tabletach. Miały one pełnić rolę brudnopisów oraz podręcznych komputerów. Miały leżeć na każdym biurku, tak jak w latach 90-tych na każdym biurku leżał jakiś notatnik czy zeszyt. Brulion Kaku wyobrażał sobie jednak bardziej jako inteligentny papier, a nie duży wyświetlacz LCD. Kiedy będziemy bazgrać na takim inteligentnym papierze, jego program graficzny zmieni nasze bazgroły z piękną grafikę, a edytor tekstu przerobi luźne notatki w gramatycznie poprawny tekst. Brzmi znajomo? Kończąc rozprawę o gadżetach przyszłości mamy jeszcze wiszące na ścianach tablice, które używane będą jako ekrany interaktywnej telewizji oraz sieci WWW. Miały być wykorzystywane także do telekonferencji, a lekarze nawet z odległych miejsc mieli dzięki nim mieć możliwość nadzorowania operacji.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [9]

Projekt nazwany po prostu jako komputery-ubrania.

Nad czymś, co znamy dziś pod pojęciem wearable things, myślano już niemal trzydzieści lat temu. W laboratoriach Uniwersytetu Cambridge powstawały pierwsze elektroniczne mini-lupki wyglądające jak sprzęt jubilerski, które przykładało się do oprawki okularów. Celem podobnych gadżetów miało być przekształcenie każdej osoby w ruchomy węzeł WWW. Już wtedy próbowano zespalać kamery z okularami, by ktoś inny mógł w przyszłości oglądać świat naszymi oczami. Nie były to naturalnie tak estetyczne i high-endowe gadżety jak dziś, ale od czegoś trzeba było zacząć. Ukryte w ubraniach komputery miały pomagać także lekarzom w dotarciu do źródła choroby, policjantom by móc natychmiast zidentyfikować tożsamość zatrzymanego, a także dziennikarzom, by mieli całodobowy dostęp do informacji z sieci. Komputery-ubrania wyposażone w moduł GPS miałyby wzywać karetkę natychmiast po wypadku samochodowym.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [10]

"Myślące" samochody.

Powstaną pojazdy i drogi, które widzą i słyszą, mają węch, porozumiewają się i same podejmują działania - przewidywał w latach 90-tych Bill Spreitzer - ówczesny dyrektor techniczny programu ITS z General Motors. Już wtedy ITS zajmowało się badaniami i konstruowaniem inteligentnych pojazdów i dróg przyszłości. Mówiono nie tylko o działaniach zewnętrznych aut, takich jak autonomiczne poruszanie się, ale także wewnętrzne - to jest sprawdzanie stanu kierowcy i pasażerów. Z końcem XX. wieku planowano już element samochodu, który wyczuwałby stan trzeźwości oraz zmęczenie kierowcy. Były to więc bardziej pierwsze kroki ku tej technologii, niż mrzonki czy wizje, jednak na podstawie rozmów autora książki ze specjalistami w tej dziedzinie, już przed dwudziestoma laty mieliśmy szansę dowiedzieć się, że właśnie takie rozwiązania motoryzacyjne nas czekają.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [13]

Cyberforsa okiem Kaku.

Pieniądze w naszych czasach miały stać się cyfrowe i tak też się stało. Jak czytamy w Wizjach, cyfrowe pieniądze to pieniądze, które ostatecznie wcieliły się w informację. Kaku wiązał potrzebę przejścia na cyberforsę z drastycznym spadkiem cen mikroprocesorów, który wywoła silną presję ekonomiczną, która to z kolei zmusi ludzi do używania inteligentnych kart magnetycznych oraz cyfrowych pieniędzy. Takie inteligentne karty miały zastąpić karty do bankomatów, karty telefoniczne, kredytowe, potrzebne do zaparkowania samochodu, a także używane w metrze i sklepach. Miały zawierać dane osobiste, dotyczące stanu zdrowia i rodzaju ubezpieczenia, a także oferować cały album rodzinnych fotografii. Wszystko to naturalnie ze stałym przyłączeniem do sieci. I znów: wizje profesora szły dobrym tropem, niemniej rzeczywistość zweryfikowała potrzeby i wiele (wszystkie?) z tych elementów zawiera się dziś w wszystkomających smartfonach.

Jak czytamy w Wizjach: cyfrowe pieniądze to pieniądze, które ostatecznie wcieliły się w informację.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [12]

Wirtualna rzeczywistość w służbie społeczeństwu.

Jeśli chodzi o szczegóły dotyczące przyszłości wirtualnej rzeczywistości, to Kaku 20 lat temu był wręcz porażająco dokładny: Niebawem joystick zostanie zastąpiony specjalnym strojem oraz czujnikami pola elektrycznego, które obejmą kontrolę nad położeniem wszystkich części ciała w trzech wymiarach. Zaamiast gogli będziemy używać lekkich okularów z wyświetlaczem LCD, a w miejsce nieporęcznych przewodów pojawią się odbiorniki radiowe połączone z Internetem. No cóż, brzmi trochę, jakby profesor potrafił podróżować w czasie prawda? Jednak jego wizja pochodzi jedynie z wnikliwego śledzenia ówczesnych poczynań naukowców oraz tego, co już wtedy planowano. Rozwój wirtualnej rzeczywistości miał być kluczowy dla wszystkich dziedzin życia takich jak rozrywka, edukacja, inżynieria czy medycyna. Nic dodać, nic ująć.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [14]

Znaczenie Internetu: chwilowa moda i przystanek przed czymś większym?

Skąd wziął się Internet, wie dziś chyba każdy z nas. Jak wiele innych, funkcjonujących dziś w społeczeństwie elementów, swoje początki miał w obrębie wojska. Wojsko jest także kolebką wirtualnej rzeczywistości, dzięki której piloci biorący udział w symulacjach mogli uczyć się, jak wykonywać doskonałe manewry podczas podniebnych bitew. Dziś, Internet po prostu jest. Jest tak, jakby był tu od zawsze i miał być na zawsze. Jednak futurolodzy końca XX. wieku twierdzili, że Internet to dopiero początek naszej wyprawy. Ówczesny wiceprezydent USA, Al Gore dość odważnie głosił, iż w przyszłości Internet zostanie zastąpiony czymś o 100 razy szybszym, czymś czemu nadał nazwę roboczą Narodowa Sieć Badań i Edukacji. Dziś, NREN stał się ostatecznie wyspecjalizowanym dostawcą Internetu, który wciąż pracuje nad jego ulepszeniem, testując nowe rozwiązania i technologie.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [15]

Wielu ludzi podejrzewało, że Internet skończy równie marnie, co znany już w latach 60-tych ubiegłego wieku wideofon. W 1964 firma AT&T przeznaczyła sumę 500 milionów dolarów na udoskonalenie urządzenia, które zapewniało (nikogo już dziś nie dziwiącą) technologię rozmów wideo. Takich aparatów sprzedało się wówczas jedynie kilkaset sztuk. Dziś wiemy że problemem była wówczas zbyt słaba technologia przesyłu danych i rozmowy wideo musiały poczekać kilkadziesiąt lat na swój moment. Niemniej Internetowi wróżono podobny, sromotny koniec mówiąc, że nikt go nie potrzebuje, podobnie z resztą jak ówczesnego videofonu. Z drugiej strony od pierwszych dni, w których przeciętny obywatel zadomawiał się w Internecie przewidywano, że wkrótce sieć zastąpi wszelkie formy kontaktów międzyludzkich. Wówczas głos zabierali sceptycy Internetu tacy jak Clifford Stoll (ekspert komputerowy, autor antymanifestu Krzemowe Panaceum). Mówił on, że Internet to chwilowa moda, taka jak CB radio, śmiał się także z wizji o wszechobecnej sieci mówiąc, że nie ma ona nic wspólnego z gotowaniem, składaniem wizyt, robieniem interesów czy rozmową i plotkowaniem. O jakże się mylił.

Podczas gdy rodził się Internet wielu uważało, że to nikomu niepotrzebna, chwilowa moda. Inni od razu wróżyli zagrożenie więziom społecznym.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [16]

Bardziej skłaniające się ku Internetowi wizje były następujące: tempo jego rozwoju spadnie, niemniej do tego czasu stanie się nieodzowną częścią nowoczesnej cywilizacji: niezbędnym elementem biznesu, handlu, nauki, sztuki i rozrywki. Przewidywano przeniesienie się do sieci biur podróży czy księgarń, a Wall Street Journal w 1996 roku przewidywał, że niebawem cały handel przeniesie się do sklepów on-line. Już wtedy firma Clothing Technology wyłożyła ponad 8 milionów dolarów, by stworzyć urządzenie, które pozwalałoby w ciągu 2 sekund odzworować trójwymiarową geometrię ciała klienta, dzięki czemu mógłby kupować ubrania bez wychodzenia z domu. Cóż, AliExpress brzmi jednak bardziej (póki co) przyziemnie i jest chyba prostszy w obsłudze odzieżowych zakupów.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [17]

Fuzja Internetu i telewizji.

W 1996 roku, w wywiadzie dla Fortune, Bill Gates rozprawiał o największym problemie, jaki czeka Internet koło 2020 roku. Miał na myśli ograniczoną przepustowość. Dywagowano więc o puszczaniu danych laserami i światłowodami, ale aby Internet stał się w pełni tym, czego się niegdyś spodziewano (elementem występującym w każdej sferze życia), musiałoby zmienić się coś większego niż tylko przepustowość. I tak też się stało. Mowa o zespoleniu sieci z cyfrowymi, ściennymi panelami o wysokiej rozdzielczości. Zmiana jaką przeszedł Internet (i zmianę, której się spodziewano) miała miejsce w momencie, gdy wypełzł on z komputera, by zadomowić się w smartwatchach, smart TV i wszelkich innych urządzeniach korzystających z sieci.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [18]

Gdy dziś rozmawiamy jeszcze z pewnymi (zwłaszcza starszymi) osobami, te nie wierzą wciąż, że Internet zawładnie telewizją, radiem i generalnie całością mediów. Jednak już 20 lat temu Kaku pisał (a przed nim z pewnością także inni), że w przyszłości potentaci komputerowi i telewizyjni będą toczyć ze sobą zawziętą walkę o władzę nad rynkiem mediów elektronicznych. Mówił także o tym, że przyszłość należy do telewizji cyfrowej, która będzie miała rozdzielczość 1080 linii na ekran. Kaku zapowiadał przy tym wyświetlacze szerokoekranowe. Rozwiązanie problemu konfliktu na linii telewizja-Internet profesor tłumaczył wynalezieniem skrzynek, pozwalających cyfrowym telewizorom na łączenie się z Internetem. Zgodnie z Wizjami, takie urządzenia miały stać się jednak przeżytkiem do 2010 roku i zostać wyparte przez nową generację super-cienkich ekranów. Codzienność pokazuje, że oba przewidywania zespoliły się z jedno: w super-cienkie telewizory z dostępem do Internetu.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [19]

Jeszcze przed 2020 rokiem pojawią się najrozmaitsze rodzaje płaskich paneli wyświetlających LCD. Niektóre z nich będą tak małe, że da się je przymocować do zegarka, okularów czy kluczyków samochodowych. W końcu staną się tak tanie, że pojawią się wszędzie: na oparciach foteli z samolocie, w albumach fotograficznych, w windach, w notatnikach, na tablicach ogłoszeniowych, na autobusach i tramwajach. Będą równie powszechne jak papier - pisze Kaku podsumowując przyszłość nowoczesnych wyświetlaczy.

Sztuczna inteligencja, czyli nieodzowny towarzysz przyszłości.

20 lat temu, podczas pisania przez Michio Kaku Wizji, badania nad sztuczną inteligencją były jeszcze w stadium początkowym, niemniej czyniono już pewne założenia, co do jej przyszłości. Kaku zakładał, że inteligentne automatony pojawią się w okolicach 2020 roku, bliżej nawet 2050 (spora rozbieżność, ale cóż...). Aby jednak miały zacząć wykazywać się pewnym stopniem świadomości, musimy według naukowca poczekać przynajmniej do wspomnianego 2050. Nie chcąc wybiegać poza zakres tematyczny artykułu (jakim są spełnione i niespełnione wizje do 2020 roku), jedynie w ramach ciekawostki wspomnę, co Kaku pisze o myślących robotach: Około 2050 roku będą już zapewne istniały roboty potrafiące się komunikować z ludźmi, okazujące najprostsze uczucia, rozumiejące mowę i obdarzone pewną dozą zdrowego rozsądku (...) Nasza więź z robotami stanie się silniejsza.

Około 2050 roku będą już zapewne istniały roboty potrafiące się komunikować z ludźmi, okazujące najprostsze uczucia, rozumiejące mowę i obdarzone pewną dozą zdrowego rozsądku.

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [20]

Podobnie jak wielu z nas, profesor zamknął się na wizję sztucznej inteligencji umieszczonej w humanoidalnej, robotycznej powłoce, jakby nie dopuszczając do siebie faktu, że sztuczna inteligencja wcale nie potrzebuje takiej powłoki do istnienia. Być może to branża filmowa oraz powieści science fiction przyczyniły się do postrzegania SI w ten sposób. Jakby nie było, wracając do równoległych nam czasów, Kaku wspomina jedynie o pracach nad powołaniem do życia autonomicznych robotów, pomagających ludziom na każdym kroku, nie wspomina jednak, by miały być one już teraz samoświadome (co naturalnie zgadza się z dzisiejszym stanem rzeczy).

Myślące domy, Netflix, tablety: on przewidział to 20 lat tem [21]

Co dalej i ile jest miejsca dla człowieka w wizjach przyszłości?

To, co opisuje Michio Kaku oraz inni wizjonerzy-naukowcy tego świata w perspektywie kolejnych dziesiątek lat, to już materiał na inny artykuł. Niemniej gdyby taki powstał, musielibyśmy wtrącić do niego takie elementy jak kwantowe tranzystory, pamięć holograficzna, komputery DNA czy bionika. Wszystko to prowadzi do nieuchronnego połączenia umysłu ludzkiego z maszyną (o czym z resztą już niejednokrotnie tu i ówdzie czytaliśmy). Wizje przyszłości dzielą futurologów na te pozytywne jak i negatywne, podobnie jak wśród powieści utopijnych i antyutopijnych.

Te drugie - negatywne przekonania wiążą się ze stawieniem czoła takim problemom jak wszechobecne podsłuchy, roboty-zabójcy i wizja totalitaryzmu. Inni wolą jednak wierzyć, że rozwój technologii w pewnym sensie nas wyzwoli i da ogrom możliwości. Dziś możemy gdybać, podobnie jak Michio Kaku, co przyniesie przyszłość, niemniej chyba lepiej pozostawić swój umysł otwartym na takie pojęcia jak choćby umysł w chmurze, gdyż wyśmiewanie takich idei pokazuje jedynie ignorancję w zakresie wiedzy o tym, co już kiedyś zostało przewidziane, a dziś stanowi nieodłączny element naszej codzienności. Zawsze lepiej wiedzieć więcej i być przygotowanym na to, co niesie nowy dzień.

Twoja ocena publikacji:
48
Liczba komentarzy: 83

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.