Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
.
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Ekrany OLED - kiedyś nieobecne w laptopach, dziś oferowane w multimedialnych notebookach tj. ASUS VivoBook 15 OLED

Damian Marusiak | 12-12-2021 08:00 |

Ekrany OLED - kiedyś nieobecne w laptopach, dziś oferowane w multimedialnych notebookach tj. ASUS VivoBook 15 OLEDJeszcze dwa, trzy lata temu w laptopach dominowały najzwyklejsze ekrany LCD, dzielące się najczęściej na matryce TN (stosowane w tanich notebookach) oraz panele IPS (występujące w droższych modelach, ale odznaczające się dużo lepszymi parametrami wyświetlanego obrazu). W pewnym momencie nastąpił jednak krach na rynku ekranów IPS w notebookach - coraz częściej produkowano słabej (nie bójmy się tego słowa) jakości panele In-Plane Switching, które cechowały się ledwie 60% pokryciem przestrzeni barw sRGB. Mniej więcej od dwóch lat, bardzo nieśmiało na rynek laptopów spoglądają panele OLED produkcji Samsunga, który dominuje na tym rynku (tak jak LG w sektorze matryc OLED do telewizorów). Firma ASUS zaryzykowała i zaczęła wprowadzać coraz śmielej ekrany z samoemisyjnymi diodami do swoich laptopów. Dzisiaj nie potrzeba zakupu flagowego ultrabooka czy laptopa do gier za grube pieniądze, by cieszyć się doskonałą jakością obrazu. Wystarczy... multimedialny ASUS VivoBook 15 OLED lub VivoBook Pro.

Autor: Damian Marusiak

Choć już 2-3 lata temu ekrany OLED były dostępne dla notebooków (choć w ograniczonym zakresie, jeśli chodzi np. o rozmiar ekranu), były niezwykle rzadko spotykane w przenośnych komputerach. Wokół paneli opartych o samoemisyjne diody narosła swego rodzaju aura luksusowości. Czegoś, za co faktycznie warto dopłacić w kontekście już i tak wysokich cen notebooków. Dzisiaj możemy śmiało powiedzieć, że matryce OLED są już coraz częściej spotykane, a firma wiodąca prym w ich projektowaniu i wytwarzaniu - Samsung - nie ogranicza się już tylko do jednego rozmiaru i jednej rozdzielczości. Dzisiaj znajdziemy panele OLED o przekątnej od 13 do 16 cali. Ptaszki ćwierkają z kolei, że koreański producent już w przyszłym roku zaprezentuje OLED-y o przekątnej 17,3". Tym samym praktycznie każdy laptop, bez względu na rozmiar matrycy, będzie mógł wykorzystać ekran o naprawdę świetnych parametrach. Dzisiaj z tej technologii korzysta ASUS, który nie ogranicza się już tylko do modeli ZenBook (zarówno ultrabooków jak i mobilnych stacji roboczych ZenBook Pro Duo). Od kilku miesięcy jesteśmy świadkami dużych zmian w tym temacie - ekrany OLED są oferowane także w seriach StudioBook, tańszych ZenBookach (model ZenBook 13 wiedzie tutaj prym), a nawet... w multimedialnych modelach ASUS VivoBook 15 oraz VivoBook Pro 15, które można dostać za sensowne pieniądze. Czy naprawdę OLED-y są tak dobre, że warto inwestować w tę technologię?

Kiedyś ekran OLED w laptopie był synonimem prawdziwego luksusu. Dzisiaj to technologia dostępna na wyciągnięcie ręki. Potwierdza to ASUS, wprowadzając na polski rynek nowe laptopy z serii VivoBook oraz VivoBook Pro, które bez względu na rozmiar oferują matryce OLED.

Ekrany OLED - kiedyś nieobecne w laptopach, dziś oferowane w multimedialnych notebookach tj. ASUS VivoBook 15 OLED [nc1]

Test ASUS VivoBook 15 OLED - Obecnie jeden z najtańszych multimedialnych laptopów z doskonałym ekranem OLED

Zanim przejdziemy do omówienia najważniejszych zalet ekranów OLED w laptopach ASUS, przez chwilę skupmy się na technicznych aspektach, które stoją za samoemisyjnymi diodami organicznymi. Na budowę pojedynczej diody składa się pięć elementów: dwie elektrody przewodzące w postaci ujemnej katody (znajdującej się w górnej części diody) oraz dodatniej anody (umieszczonej jako najniższa warstwa diody OLED); dwie warstwy organiczne oraz podłoże. Na anodę nakłada się najpierw warstwę przewodzącą, zbudowaną z organicznych półprzewodników typu n (mają w swojej budowie znacznie więcej elektronów niż dziur, czyli wolnych miejsc po elektronach). Następnie na warstwę przewodzącą wprowadza się warstwę emisyjną, składającą się z półprzewodników typu p (charakteryzuje się budową ze znacznie większą ilością dodatnich dziur, które zachowują się jak dodatni ładunek elementarny, w porównaniu do elektronów). Zadaniem warstwy emisyjnej jest emitowanie promieniowania elektromagnetycznego w zakresie widma widzialnego.

Ekrany OLED - kiedyś nieobecne w laptopach, dziś oferowane w multimedialnych notebookach tj. ASUS VivoBook 15 OLED [nc1]
Budowa samoemisyjnej diody OLED (Źródło obrazka: Wikipedia).

Test ASUS ZenBook Flip 13 2021 - konwertowalny ultrabook z Intel Core i7-1165G7 oraz doskonałą matrycą OLED Full HD

Przyłożenie napięcia do diody OLED powoduje szybki przepływ elektronów z ujemnej katody do dodatniej anody, zatem ta pierwsza podaje elektrony do warstwy emisyjnej, a anoda pobiera elektrony z warstwy przewodzącej. W momencie spolaryzowania złącza (mowa o miejscu złączenia dwóch półprzewodników typu p i n) w kierunku przewodzenia, warstwa emisyjna jest naładowana ujemnie, jednocześnie warstwa przewodząca staje się bogata w dodatnio naładowane dziury. Oddziaływanie elektrostatyczne przyciąga elektrony i dziury, które ze sobą rekombinują (proces odwrotny do jonizacji, gdzie łączą się pary cząstek o przeciwnych ładunkach elektrycznych). Dzieje się to blisko warstwy emisyjnej, bowiem dziury w półprzewodnikach organicznych są bardziej mobilne niż elektrony (odwrotnie niż w przypadku półprzewodników nieorganicznych). W momencie rekombinacji elektron przechodzi na niższy poziom energetyczny, czemu towarzyszy emisja promieniowania elektromagnetycznego w zakresie widma widzialnego. Aby zapewnić dobre świecenie diod OLED, do ujemnej katody wykorzystywane jest najczęściej aluminium lub wapń o dobrych właściwościach emisyjnych oraz wysokich możliwościach odbijania światła. W przypadku dodatniej anody, wykorzystuje się przezroczysty materiał o nazwie Indiumtinoxid (roztwór stały tlenku indu i tlenku cyny). Z kolei zmiana polaryzacji napięcia w diodzie OLED powoduje, że zostaje ona wygaszona, tym samym uzyskując perfekcyjną jakość czerni.

Ekrany OLED - kiedyś nieobecne w laptopach, dziś oferowane w multimedialnych notebookach tj. ASUS VivoBook 15 OLED [nc1]

Test ASUS ZenBook Flip S - Laptop z Intel Tiger Lake i ekranem OLED

Obecnie w laptopach ASUS możemy spotkać ekrany OLED o dwóch rozdzielczościach. W tańszych modelach ASUS ZenBook 13 czy ASUS VivoBook 15 / VivoBook Pro 15 znajdziemy panele o rozdzielczości 1920x1080 pikseli. Są to po prostu tańsze matryce wyprodukowane także przez Samsunga, ale odznaczające się tak samo dobrymi parametrami obrazu - chodzi o takie aspekty jak idealna czerń, doskonały kontrast czy blisko 100% pokrycie szerokiej przestrzeni barw DCI-P3. Droższe modele (VivoBook Pro o proporcjach 16:10, ASUS ProArt StudioBook czy high-endowe modele ASUS ZenBook Pro Duo) najczęściej oferują już matryce OLED o rozdzielczościach 3K oraz 4K - takie ekrany z kolei dodatkowo odznaczają się jeszcze bardziej szczegółowym obrazem, co jest ściśle powiązane z większym zagęszczeniem pikseli na cal (im wyższa rozdzielczość, tym wyższy współczynnik PPI i większa ostrość czcionek).

Ekrany OLED - kiedyś nieobecne w laptopach, dziś oferowane w multimedialnych notebookach tj. ASUS VivoBook 15 OLED [nc1]

Ekrany OLED - kiedyś nieobecne w laptopach, dziś oferowane w multimedialnych notebookach tj. ASUS VivoBook 15 OLED [nc1]

ASUS VivoBook Pro 14X, 16X oraz ASUS ProArt Studiobook 16 OLED i Pro 16 OLED. Nowe laptopy do projektowania graficznego

Każdy laptop ASUS z ekranem OLED ma na wierzchu naklejoną specjalną nakładkę informującą nowego użytkownika o najważniejszych walorach matrycy opartej o samoemisyjne diody. Hasło "Amazing True-to-Life Colors" jest hasłem występującym od momentu debiutu ekranów OLED w notebookach ASUS. Po pierwsze otrzymujemy bowiem ekran szerokogamutowy, w stanie fabrycznym oferującym prawie 100% pokrycia szerokiej przestrzeni barw DCI-P3. Kolory są żywsze, bardziej naturalne. Oczywiście to nadal nie jest pełne spektrum barw, jakie potrafi zarejestrować ludzie oko - tutaj technologia wciąż musi się jeszcze wiele nauczyć. Choć szeroka przestrzeń DCI-P3 nawet nie zbliża się do 100% możliwości tego, co wychwyci oko, finalna jakość obrazu jest zdecydowanie lepsza niż gdyby postawić ekran LCD, dajmy na to IPS, który oferowałby co najwyżej 99-100% przestrzeni sRGB. Dodatkowo matryce OLED, umieszczane w laptopach ASUS, są także fabrycznie skalibrowane, dzięki czemu wyświetlane barwy mają być maksymalnie zbliżone do rzeczywistości, bez zauważalnych przekłamań w ich reprodukcji. Oferowanie ponad miliarda odcieni barw idzie w parze z doskonałymi kątami widzenia, które są niemożliwe do zaoferowania przez jakikolwiek panel LCD. Tutaj kolory są tak samo intensywne i żywe bez względu na to, pod jakim kątem oglądamy ekran. Możemy nawet spojrzeć pod ukosem, by zobaczyć (czy raczej nie-zobaczyć), że matryca OLED w ogóle nie zmienia swoich parametrów. Kolory, kontrast, czerń - wszystko zostaje na takim poziomie, na jakim ma być.

Ekrany OLED - kiedyś nieobecne w laptopach, dziś oferowane w multimedialnych notebookach tj. ASUS VivoBook 15 OLED [nc1]

Ekrany OLED - kiedyś nieobecne w laptopach, dziś oferowane w multimedialnych notebookach tj. ASUS VivoBook 15 OLED [nc1]
Parametry ekranu OLED w laptopie ASUS VivoBook 15 - pełne pokrycie przestrzeni sRGB (pierwsze zdjęcie, 100% sRGB) oraz prawie pełne pokrycie szerokiej palety barw DCI-P3 (~99%, druga plansza testowa). Takimi parametrami odznacza się każdy ekran OLED w laptopie ASUS.

ASUS ZenBook 13 (2021) - nowy notebook z procesorami AMD Ryzen 5 5600U i Ryzen 7 5800U oraz z matrycą typu OLED

Drugi, chyba najważniejszy, walor matryc OLED w laptopach ASUS to kontrast oraz czerń. Jedno bez drugiego nie istnieje, oba parametry wzajemnie się uzupełniają. Najprościej mówiąc kontrast to stosunek określający różnicę pomiędzy najjaśniejszym oraz najciemniejszym punktem obrazu. OLED, co wynika z definicji technologii oraz sposobu działania, obecnie jest jedyną technologią obrazu, pozwalającą uzyskać najwyższy kontrast, a co za tym idzie - perfekcyjną czerń. Każdy piksel w takiej matrycy jest własnym źródłem światła, więc kiedy nie musi pracować, po prostu się wygasza. W ten sposób czerń to czerń, bez luminancji. Z tego też powodu przyjęło się mówić, że kontrast w ekranach OLED dąży do nieskończoności (stąd popularne oznaczenie ∞:1, który najprościej charakteryzuje kontrast dla organicznej matrycy). Wraz ze wsparciem dla popularnych formatów HDR (HDR10, Dolby Vision), taki ekran osiąga idealną plastyczność np. podczas oglądania filmów czy seriali, które są zgodne z HDR (dużo treści zgodnych z szeroką rozpiętością tonalną oferuje np. Netflix).

Ekrany OLED - kiedyś nieobecne w laptopach, dziś oferowane w multimedialnych notebookach tj. ASUS VivoBook 15 OLED [nc1]

Kolejne zalety matryc OLED, które stosowane są w laptopach marki ASUS, to bardzo niski czas reakcji oraz zmniejszona emisja niebieskiego światła, które w najbardziej istotny sposób wpływa na szybsze męczenie się oczu. W przypadku czasu reakcji, obecne ekrany OLED charakteryzują się czasem reakcji na poziomie nieprzekraczającym 1 ms. W dodatku praktycznie w ogóle nie ujawniają tak niekorzystanych efektów w dynamicznym obrazie jak smużenie czy powidoki. Pod tym względem ekran OLED dominuje nawet nad najszybszymi obecnie ekranami IPS, o panelach VA nie wspominając, których to cechą często jest zauważalne smużenie czy widoczne powidoki. Co zaś tyczy się drugiego z wymienionych aspektów. Nowe laptopy ASUS z ekranami OLED posiadają certyfikat TÜV Rheinland, który potwierdza redukcję emisji niebieskiego światła nawet o 70%. Wyświetlany obraz odznacza się nieco bardziej cieplejszymi barwami, jednocześnie wpływając na poprawę komfortu użycia takiego notebooka, zwłaszcza w sytuacji gdy na nim pracujemy przez przynajmniej kilka godzin dziennie.

Ekrany OLED - kiedyś nieobecne w laptopach, dziś oferowane w multimedialnych notebookach tj. ASUS VivoBook 15 OLED [nc1]

Oczywiście ekran OLED to nie tylko same zalety, ale też wady - to właśnie przez nie przez naprawdę długi czas matryce z samoemisyjnymi diodami nie były w stanie przebić się na rynku przenośnych komputerów. Mowa w tym wypadku o obawie przed wypaleniami, które w dalszym ciągu są zmorą dla organicznych matryc, zwłaszcza jeśli ekran przez bardzo długi czas (i w dodatku regularnie) wyświetla takie same, statyczne obrazy. Aby jak najbardziej zminimalizować niekorzystane efekty wynikające z użycia technologii OLED, ASUS oferuje kilka pomocnych trików. Po pierwsze, jeśli przez 30 minut nie używamy laptopa, który jest stale włączony, to automatycznie uruchomi się wygaszacz ekranu (swoją drogą świetnie zaprojektowany i potęgujący efekt żywych, naturalnych kolorów, które niemalże wybuchają na matrycy). Ponadto w aplikacji MyASUS możemy uruchomić specjalną funkcję, która odpowiada za przesuwanie pikseli. Jest to opcja bardzo dobrze znana z telewizorów LG OLED i innych odbiorników, wykorzystujących organiczne matryce. Podczas typowego korzystania z laptopa nie zauważymy nawet zmian w położeniu pikseli, jednak w rzeczywistości ma to zminimalizować negatywny efekt powidoków. Możemy dodatkowo zmienić pasek Menu Start, tak aby był on przezroczysty.

Ekran OLED w laptopach ASUS ma 5 najważniejszych zalet, które determinują komfort użytkowania takiej matrycy. Chodzi o zgodność z szeroką przestrzenią barw DCI-P3, bardzo wysoki kontrast, idealną czerń, niski czas reakcji i brak smużenia, a także mocno zredukowaną emisję niebieskiego światła, które najmocniej wpływa na szybsze męczenie się oczu.

Ekrany OLED - kiedyś nieobecne w laptopach, dziś oferowane w multimedialnych notebookach tj. ASUS VivoBook 15 OLED [nc1]

Działania firmy ASUS prowadzą obecnie do większej popularyzacji ekranów OLED w notebookach. Nie są one dodawane wyłącznie do najdroższych modeli. Coraz częściej spotykamy je także w dużo tańszych modelach. ASUS VivoBook 15 z Intel Core i5-1135G7 to tylko wierzchołek góry lodowej. Matryce z samoemisyjnymi diodami są już dostępne także w modelu ASUS VivoBook Pro 15 OLED z AMD Ryzen 5 5600H oraz ultrabookach ASUS ZenBook 13 (dostępnych zarówno z Intel Tiger Lake jak i AMD Lucienne APU). Wszystkie modele łączy to, że można je dostać w cenie około 4000-4500 złotych, gdzie jeszcze rok-dwa lata temu bardzo często byliśmy świadkami dodawania dużo gorszych IPS-ów o słabym pokryciu podstawowej przestrzeni barw sRGB. Jedyny rynek, do którego ASUS nie wprowadził jeszcze matryc OLED to laptopy do gier - serie ROG Strix oraz ROG Zephyrus. Kto wie, może już w przyszłym roku doczekamy się tak dobrych ekranów również w modelach przeznaczonych dla graczy. Choć osobiście chciałbym, aby pojawiła się możliwość oferowania OLED-ów do jeszcze tańszych laptopów. Jest sporo możliwości i myślę, że prędzej czy później oba scenariusze się sprawdzą.

Materiał powstał we współpracy z marką ASUS.

Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 47

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.