Zgłoś błąd
X
Zanim wyślesz zgłoszenie, upewnij się że przyczyną problemów nie jest dodatek blokujący reklamy.
Błędy w spisie treści artykułu zgłaszaj jako "błąd w TREŚCI".
Typ zgłoszenia
Treść zgłoszenia
Twój email (opcjonalnie)
Nie wypełniaj tego pola
Załóż konto
EnglishDeutschукраїнськийFrançaisEspañol中国

Inwestorzy żądają od hyperskalerów danych o wodzie i prądzie. AI otwiera nowy front sporów o centra danych

Maciej Lewczuk | 08-04-2026 06:00 |

Inwestorzy żądają od hyperskalerów danych o wodzie i prądzie. AI otwiera nowy front sporów o centra danychWyścig twórców centrów danych o dominację w sztucznej inteligencji coraz rzadziej przypomina pokaz nowych akceleratorów, a coraz częściej jest to brutalny test infrastruktury. Gdy kolejne firmy stawiają farmy serwerów szybciej, niż lokalne sieci nadążają z rozbudową, inwestorzy zaczynają zadawać pytania, których branża długo unikała. Nie chodzi tu o marketing, nie o wizję, lecz o wodę, prąd, a także o realny koszt utrzymania tej machiny.

Wall Street zaczyna rozliczać gigantów sztucznej inteligencji nie z liczby pracujących GPU, lecz z każdego zużytego litra wody i megawata mocy.

Inwestorzy żądają od hyperskalerów danych o wodzie i prądzie. AI otwiera nowy front sporów o centra danych [1]

System chłodzenia serwera z NVIDIA GB300 NVL72 kosztuje tyle co dobre auto. Oto prawdziwa cena rewolucji AI w centrach danych

Wall Street wchodzi dziś w temat, który do niedawna był zepchnięty do przypisów raportów ESG (Environmental, Social, Governance - ocena, czy firma działa odpowiedzialnie wobec środowiska, ludzi i zasad zarządzania). Inwestorzy chcą od Amazona, Microsoftu i Google danych dla konkretnych lokalizacji, bo dopiero one pokazują prawdziwe ryzyko. Na tym tle widać wyraźnie, jak nierówna jest przejrzystość branży. Google podało ok. 31 mld litrów zużytej wody w 2024 roku dla własnych centrów danych i biur, o 28% więcej rok do roku. Microsoft raportuje 6,4 mln m3 zużycia w FY23 i obiecuje nowe obiekty chłodzone bez wody. Amazon nadal akcentuje głównie wskaźnik WUE (Water Usage Effectiveness) na poziomie 0,15 l/kWh, jak również działania oszczędnościowe, bez pełnego obrazu całkowitego poboru. Innymi słowy, konkurencja nie toczy się już wyłącznie na poziomie mocy obliczeniowej, ale też tego, kto potrafi sensownie udowodnić, że nie wysysa lokalnych zasobów po cichu.

Inwestorzy żądają od hyperskalerów danych o wodzie i prądzie. AI otwiera nowy front sporów o centra danych [2]

Chińczycy rozwiązali problem przegrzewania chipów. Microsoft i NVIDIA mogą zapomnieć o gigantycznych systemach chłodzenia

Dla użytkownika to nie jest abstrakcja. Lawrence Berkeley National Laboratory szacuje, że centra danych w USA zużyły 176 TWh energii już w 2023 roku, a do 2028 mogą dojść do 325-580 TWh. Taki skok odbija się na cenie chmury, tempie budowy nowych usług AI i lokalnych rachunkach za energię. Pisaliśmy niedawno o akceleratorach Microsoft Azure Maia 200 i o pomysłach zasilania centrów danych atomem. Ten temat jest drugą stroną tej samej historii. Samo dokładanie GPU nie wystarczy, jeśli sieć, wodociągi i społeczna zgoda przestają to wytrzymywać. Długofalowo wygra więc nie firma z najgłośniejszą premierą, lecz ta, która połączy wydajność z chłodzeniem o niższym zużyciu wody, recyklingiem, a także z raportowaniem na poziomie konkretnego obiektu. Bez tego każda kolejna serwerownia będzie politycznym konfliktem, a nie tylko inwestycją.

Źródło: Reuters, Amazon Sustainability, Microsoft, Microsoft Sustainability Report, Google Environmental Report, U.S. Securities and Exchange Commission
Bądź na bieżąco - obserwuj PurePC.pl na Google News
Zgłoś błąd
Liczba komentarzy: 40

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.