.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

5.1 od Geniusa po raz kolejny - zestaw SW-HF 5.1 5050

wistler | 24-02-2010 12:46 |

Po dłuższej nieobecności - jeśli chodzi o sprzęt stricte grający, oczywiście - wracamy z artykułem o najnowszej pozycji audio ze stajni firmy Genius. Gdyby ktoś odważył się pominąć lekturę poprzedniego artykułu, niech czym prędzej nadrobi zaległości – oto odnośnik do recenzji głośników Genius SW HF 5100. Znajdziecie tam drodzy Czytelnicy również krótką notkę o samym producencie opisywanych w niniejszej recenzji „grajków”. Zatem, cytując zdanie z poprzedniej publikacji, jednym z tych lepszych produktów jest linia głośników w standardzie 5.1, z którą niemal od początku mam osobistą styczność. Panie i Panowie, przed Państwem kolejna odsłona niezbyt drogiego kina domowego do komputera w wydaniu Genius. Zainteresowani?

Autor: Wojciech "wistler" Patelka

Jaki był mój nastrój przed otwarciem paczki? Cóż… Z 5005 styczność miałem dosyć spory kawałek czasu temu, z 5100 korzystam na co dzień – również nie od wczoraj, tak więc nie spodziewałem się, bym wybuchnął z zachwytu w momencie, gdy podpiszę kurierowi kwitek odebrania paczki lub zabiorę się do rozrywania tektury i ogromu folii. Me przewidywania się sprawdziły – niechętnym ruchem odstawiłem 20 kilogramowego klocka pod ścianę w sposób, by nikomu nie zawadzał i poszedłem zrobić sobie coś do jedzenia. Przyszedł jednak moment, że ciekawość wzięła górę – może jednak nastąpi jakaś diametralna zmiana w stosunku do poprzedników, może wykażą się jeszcze lepszą reprodukcją dźwięku, wyglądem lub czymkolwiek innym? Po długiej walce ze sobą w końcu zabrałem się do rozebrania delikwenta z tekturowego wdzianka.

Herzlich willkommen, czyli co my tu mamy?

Z paczki powyskakiwały z moją niewielką pomocą pozwijane kable, kolejne kolumny i na samym końcu potężny, na oko 10 kilogramowy stwór. Sposób ułożenia ich w paczce nie przyprawił mnie o grymas na twarzy – każdy z głośników zwrócony był membranami do środka, co w przypadku gry w piłkę w magazynie nie poskutkowałoby przywołaniem obrazu sera szwajcarskiego. Gdy już wszystkie elementy znalazły jakże zaszczytne miejsce na (chyba) drewnianych panelach w wynajmowanym przeze mnie pokoju w dalekiej i odległej wiosce zwanej Poznaniem, poznęcałem się trochę nad kartonem. Podpierając się o informacje z Internetu skleciłem taką oto specyfikację:

 Całkowita moc RMS  150W
 Subwoofer  75W
 Głośnik centralny  15W
 Front/Tył  15W
 Membrany
  • Subwoofer: 6.5", 8 ohm, niskie tony
  • Centralny: 2 x 4", 4 ohm, pełen zakres; 1", 8 ohm tweeter (gwizdek)
  • Front: 4", 8 ohm, pełen zakres; 1", 8 ohm tweeter
  • Tył: 3", 4 ohm, pełen zakres; 1", 8 ohm tweeter
 Pasmo przenoszenia  20Hz - 20kHz
 Stosunek sygnału do szumu  85dB
 Wejścia  1 x 5.1, 3 x stereo
 Pilot  Bezprzewodowy (IR)
 Kolor  Wiśnia

 

Zawartość opakowania prezentuje się ni lepiej, ni gorzej niż w pozostałych przypadkach. Mamy więc tu zatem:

  • Pięć (bo jakże by inaczej) satelitek różnej maści,
  • Jeden duży subwoofer pełniący ponadto rolę zasilacza i wzmacniacza,
  • Kabelki od tego drugiego, do tych pierwszych w różnych długościach (te jednak nie robiły wielkiego wrażenia – trzymetrowe kable na tył, to zdecydowanie za mało, przynajmniej na mój pokój),
  • Kabelki od tego drugiego do źródła dźwięku, czyli: 3x 2RCA -> 2RCA plus trzy przejściówki (posłuchano mego apelu!) 2RCA -> mini-jack,
  • Przewód 2RCA -> mini-jack, gdyby komuś zachciało się podpiąć dwukanałowe źródło dźwięku,
  • Pilocik plus bateryjki,
  • Papierki zwane instrukcjami.
     
Twoja ocena publikacji:
0
Liczba komentarzy: 0
Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy. Zaloguj się i napisz pierwszy komentarz.
x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.