Zasilacze Chieftec Navitas z certyfikatem 80 PLUS Gold

Arkadiusz Pracki | 12-11-2013, 00:53 |

Jeden z najnudniejszych sektorów rynku komputerowego powoli budzi się do życia! Tym razem kultowa firma Chieftec znana z produkcji solidnych zasilaczy przeznaczonych dla różnych segmentów zaprezentowała swoją nową serię o nazwie Navitas - świeża propozycja od tajwańskiego producenta przeznaczona jest dla najbardziej wymagających użytkowników, którzy cenią sobie wysoką sprawność PSU oraz niezawodność. Wszystkie zasilacze z najnowszej rodziny otrzymały certyfikat 80 PLUS Gold oznaczający sprawność każdej jednostki na poziomie wyższym niż 90 procent. Do sprzedaży trafiło w sumie pięć modeli o mocy 650 W (GPM-650C), 750 W (GPM-750C), 850 W (GPM-850C), 1000 W (GPM-1000C) oraz 1250 W (GPM-1250C). Wszystkie warianty wspierają standard ATX 2.3 oraz wymagania procesorów Intel Haswell, które wprowadziły nowe stany dla trybu IDLE. Każdy zasilacz posiada pojedynczą linią +12V o mocy od 54 A (648 W) do 104 A (1248 W).

Do chłodzenia wykorzystywany jest duży wentylator o średnicy 140 milimetrów obracający się z maksymalną prędkością 1500 RPM. Seria Chieftec Navitas cechuje się modularną konstrukcją, dzięki czemu przewody dla napędów, kart graficznych oraz innych podzespołów mogą być odłączane. Standardowo złącza ATX oraz EPS nie są odpinane. Ceny detaliczne nowych zasilaczy wynoszą odpowiednio 112 euro (GPM-650C), 117 euro (GPM-750C), 123 euro (GPM-850C), oraz 200 euro (GPM-1250C). Wszystkie modele powinny trafić do sprzedaży około 18 listopada bieżącego roku.

Źródło: Chieftec

Oceń publikację

Twoja ocena: Brak Średnia: 3.7 (głosów: 3)
Arkadiusz Pracki

Komentarze:

Portret użytkownika Pejo
#1
Mam zasilacz tej marki ponad 5 lat Chieftec cft-750-14c i do dnia dzisiejszego chodzi.
Portret użytkownika Unagi
#2
Ja mam jakiegoś od 8 lat -.-
116€ to trochę za dużo.
Portret użytkownika Wiosniak
#3
drogo jak cholera
Portret użytkownika Dammeron
#4
Drogo jak na zasilacz, ale już normalnie, jak na zasilacz z bardzo wysoką sprawnością. Trzeba pamiętać, że im wyższy procent sprawności, tym coraz trudniej ją jeszcze zwiększyć, a to się bezpośrednio przekłada na koszty produkcji.
Portret użytkownika benq2006
#5
A ja miałem około roku czasu model CTG-500-80P i padł mi. A chodził w cieniutkim zestawie z AMD X2-250 oraz Radeonem HD5670 1 GB DDR5. Także panowie nie ma reguły. Niestety w dzisiejszych czasach napis na obudowie znaczy coraz mniej (tak ja to z mercedesami było). A mam drugiego kompa na którym śmiga Tacens Radix IV-450W z zestawem i5-2400 i radeon HD6850 1 GB DDR5 i już mam go ponad 2 lata. Także nie ma reguły. Oby tylko nie pakować się w jakieś ibox-y ;-)
Portret użytkownika KrysB.
#6
Wiem jedno, już chyba nigdy nie kupię zasilacza Chiefteca!
Kiedyś była to dobra marka i robili na prawdę solidne zasilacze. W większości składanych kompów Ja, jak i znajomi kładliśmy głównie Chiefy, do czasu aż wszystkie jak jeden mąż zaczęły padać... Jedne wytrzymały ok 2 lat, inne wytrzymały nieco więcej. Z tego co pamiętam nie przetrwał żaden chieftec! Wstawiane były różne modele i różne moce, więc to raczej nie kwestia przypadku...
A przepraw z serwisem Chiefów nie zapomnę chyba nigdy...
Obecnie mam obraz Chiefteców jako "Chińszczyzna pełną gębą", ładne kartony, obudowy zasilaczy, dość solidne przewody, a w środku najtańsza badziewna chińszczyzna...

Wszystkie padaki Chiefy wymieniałem na FSP/Fortron, głównie używki/leżaki. Do dziś żaden nie padł, a część z nich u wielu pracuje 24/7 nieodłączane podczas burz itd.
Od jakiegoś czasu składam głównie na FSP450-60EGN(90) z certyfikatem sprawności 80+ GOLD. W firmie większa część kompów chodzi non stop.
Póki co z FSP/Fortron zero problemów!
A do Chiefteców nie prędko wrócę.
Portret użytkownika dreams
#7
Ten Fotron byłby świetny gdyby miał pojedynczą linię 12V, ale do non-OC zestawów nawet ok...

Mi chieftec padł po 5 latach, teraz mam super flowera golden green 450W (wolałbym seasonica ale wtedy były znacząco droższe, a modularność w 450w zasilaczu nie jest ważna- SPC gladius M40 i jakoś kable się pomieściły). Czy kwiatek, czy SS mają 5 lat gwarancji, niestety cena z przesyłką okolice 300 zł (mojego wraz z obudową mam za 500 zł licząc przesyłkę).

Do biurowych proline.pl/?p=SEA+G-SERIES+G-360 jest idealny, jakby był w tej cenie jak kupowałem zasilacz, to bym go wziął ;)
Portret użytkownika KrysB.
#8
Podany przez Ciebie zasilacz SS jest na prawdę fajny. Jego dużym + jest długa gwarancja no i wysoka sprawność przy mocy wystarczającej dla zwykłego usera. Wydaje się być idealnym do zwykłych kompów, jak ktoś chce wysoką sprawność, jednak jego wadą jest cena... Gdzie FSP450-60EGN(90) kupisz za ok 160 zł. ;)
Co do super flowerów to niestety są one mało popularne i niektóre ciężko dostępne w PL.
Portret użytkownika swees
#9
Miałem m.in. Seasonic Platinum Fanless 400W. Niby najwyższa półka, a piszczał jak broń soniczna. Na szczęście dostałem korektę. Przedtem testowałem przez kilka dni konstrukcję Seasonica pod nazwą Corsair AX760 - również z platynowym certyfikatem - piszczał tak samo. Teraz korzystam z Be Quiet E9 450W ze złotym znaczkiem i 5-cio letnią gwarancją i jestem bardzo zadowolony.
Portret użytkownika dreams
#10
Niewiele droższy przez to, że dłuższa gwarancja + modularność + mocna, pojedyncza linia etc. Moim zdaniem 160 a 230 zł to niewielka różnica patrząc na cenę całego zestawu, warto dopłacić dla świętego spokoju przez 5 lat.

Kwiatki są na angela, na fb jakaś promocja była jak kupowałem, przez co przesyłka w sumie za nic wyszła...

Hmmm czyli platinum im nie wyszło... Ogólnie ciężko znaleźć na polskich stronach recenzję "nowych" kwiatków czy SS. Nie interesowałem się zasilaczami droższymi niż 300 zł, bo do mojej konfiguracji dużo mocy nie potrzeba (brak karty graficznej).

Ten 450W BQ bardzo ciekawy, nie wiem czemu nie dali 1 mocnej linii, niemniej wydaje się mocną konkurencją dla w.w.
Portret użytkownika piotrasta
#11
kiedy zobaczymy test?
X Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij (zgadzam się), aby ta informacja nie pojawiała się więcej.
Kliknij (polityka cookies), aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej.