Test Samsung Galaxy Note 10.1 - Tablet (prawie) idealny

Mateusz Skitek | 12-11-2012, 12:56 |

Samsung Galaxy Note 10.1 to tablet inny niż wszystkie, jednakże jego premiera nie narobiła wielkiego szumu, ponieważ odbyła się troszkę zbyt późno. Koreański gigant ponownie zamierzał szturmem wziąć rynek, ale od czasu debiutu pierwszego Galaxy Note we wrześniu ubiegłego roku, wiele zdążyło się zmienić. Wsparcie dla poleceń głosowych, rozszerzenie pamięci czy też odświeżony rysik S Pen, powinny wydawać się skuteczną bronią do walki z iPadem 3. Jednak w międzyczasie na horyzoncie pojawiły się konkurencyjne modele z Androidem, takie jak chociażby Asus Transformer Pad Infinity 700 czy Acer Iconia Tab A700 z ekranem Full HD. Furorę robi też pierwszy tablet od Google - Nexus 7 - który prezentuje demoniczną wydajność, jak na urządzenie tej klasy. Czy pierwotny pomysł telefono-tabletu przekształconego w pełnowymiarowy tablet z możliwością dzwonienia to kombinacja, na którą warto rzucić okiem? Przekonacie się o tym czytając dzisiejszą publikację.

Autor: Szakalowski - Mateusz Skitek

Zażarta rywalizacja pomiędzy producentami sprzętu spowodowana jest stale rosnącymi wymaganiami użytkowników, co z kolei niesie za sobą konieczność oferowania szerokiej gamy tabletów z górnej półki. Żeby sprostać tym wymaganiom, Samsung musiał umieścić w Galaxy Note 10.1 wszystkie swoje asy. Dziś koreańska firma nie mogła pozwolić sobie jedynie na unowocześnienie „bebechów”, jednak i one same robią wrażenie. Znajdziemy tutaj bowiem czterordzeniowy układ Exynos 4412 połączony z nieziemską jak na tablety ARM ilością pamięci RAM - 2 GB. Mimo wszystko, w nowym Note drzemie o wiele więcej niż „tylko” ogromne pokłady mocy. Urządzenie występuje w trzech wersjach pamięciowych 16, 32 oraz 64 GB, a także dwóch kolorystycznych - białej i szarej. Do nas dotarła pierwsza opcja.

Jak widać mocy do rozdysponowania jest sporo, ale Samsung na pewno nie skupiał się tylko na użytkownikach chcących wykrzesać z Note ostatnie poty. Należy także zaznaczyć, że czterordzeniowy procesor to w pewnym sensie inwestycja w przyszłość, ponieważ jak na razie trudno wykorzystać jego pełen potencjał w codziennej pracy. Na tle rywali tablet Samsunga odstaje tylko w jednym względzie - rozdzielczości ekranu. Wspomniany wyżej ASUS Transformer Pad Infinity oferuje już Full HD, tak samo zresztą jak konkurencyjny model Acera. W każdym razie wyświetlacz Samsunga na pewno dobrze spełnia swoją rolę, lecz różnica w gęstości pikseli jest jednak całkiem zauważalna.

Wszystko kontrolowane jest przez system Android 4.0.4 Ice Cream Sandwich, ale Samsung już oficjalnie zapowiedział update do Jelly Bean. Sam system od Google to oczywiście nie wszystko, bowiem Koreańczycy zastosowali w swoim urządzeniu nakładkę Touchwiz Nature UX. Oferuje ona wiele bardzo przydatnych funkcji, fantastyczny wybór i dostęp do wbudowanych aplikacji, a także kilka customowych programów, dzięki którym w pełni wykorzystamy możliwości rysika S Pen. Ostatecznie, Samsung Galaxy Note 10.1 może znaleźć szeroką grupę odbiorców - od maniaków wydajności po artystów, którzy będą korzystać z niego w taki sposób, jakby był on zawodowym tabletem graficznym.

Oceń publikację

Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (głosów: 8)

Komentarze:

Portret użytkownika KoVol
#1
Strona 2:

Samsung Galaxy Note 10.1 - Ekran

"Zintegrowany w Note 10.1 ekran to 10,1-calowy PLS TFT z podświetleniem LED, który zapewnia obraz w rozdzielczości HD 1280 x 720 pikseli (gęstość 149 pikseli na cal / 16 milionów kolorów / proporcje 16:10)."

Skoro ekran wyświetla obraz w rozdzielczości 1280x720 to ma on proporcje 16:9 a nie 16:10.
Portret użytkownika brusse
#2
Miałbyś rację ale rozdzielczość wynosi 1280x800 więc proporcja chyba jednak 16:10 :), mały błąd autora
Portret użytkownika rafa
#3
Fajny ale lepiej jako tablet Galaxy Tab 2 albo Asus Infinity. Do dzwonienia przez GSM jest telefon, poręczny nie za duży i w kieszeni.
Portret użytkownika ThePanda
#4
"Natomiast jakość gniazda słuchawkowego sprawdzana na sprzęcie Reloop RHP-5 nie pozostawia nic do życzenia - wszystko gra jak należy. Rzekłbym nawet, że pod względem jakości spisuje się identycznie jak iPad 3, a odstaje jedynie nieco jeśli chodzi o głośność."
1. Skoro odstaje głośnością, to znaczy że nie poradzi sobie z słuchawkami z wyższym oporem.
2. Te słuchawki są jakości podobnej do wyjścia w tym tablecie...
Ale żeby je podłączać do iPhone'e/iPad'a?
Może na tych różnicy nie ma, ale na lepszych iPad by zmasakrował Note'a...
Portret użytkownika KHOT
#5
Impedancja jest totalnie bez znaczenia, liczy się skuteczność.
Portret użytkownika Szakalowski
#6
Punkt 2 - Jakość tych słuchawek jest dość dobra, nie jest to zestaw z najwyższej półki, aczkolwiek do testowania jak najbardziej się nadają. A marginesem mówiąc mało kto używa słuchawek, które mają lepsze parametry niż wymienione poniżej:
• Pasmo przenoszenia: 10Hz - 22kHz
• Ciśnienie akustyczne: 96dB / 1mW @ 1kHz
• Zniekształcenia THD: <0,5% @ 1kHz
• Impedancja: 32 Ohm
Większość popularnych słuchawek w cenie 150-200 zł prezentuje gorsze osiągi niż powyżej, tzn. zakres wysokich tonów jest duży niższy, jeśli chodzi o niskie to też jest gorzej (najczęściej 15-18 Hz). Chociaż wiadomo dokładając niewiele powyżej 200 zł możemy dostać osiągi rzędu pasma 8 Hz-25 kHz, Max SPL 130 dB oraz THD: poniżej 0,2 %. Jednakże nadal uważam, że RHP to dobry sprzęt do oceniania jakości, jedyny ich minus to chyba jednak nieco niższe SPL niż osiągane np. w Sennheiser EH 150 czy Audio-technica ATH T 300. A co do punktu 1 - słuchawki z wyższą impedancją będą grały po prostu nieco ciszej.
Portret użytkownika ThePanda
#7
"Większość popularnych słuchawek w cenie 150-200 zł prezentuje gorsze osiągi niż powyżej, tzn. zakres wysokich tonów jest duży niższy, jeśli chodzi o niskie to też jest gorzej (najczęściej 15-18 Hz). Chociaż wiadomo dokładając niewiele powyżej 200 zł możemy dostać osiągi rzędu pasma 8 Hz-25 kHz, Max SPL 130 dB oraz THD: poniżej 0,2 %. "
o.O
Od kiedy słuchawki to procesory?
Patrząc na parametry,można stwierdzić że słuchawki z biedronki za 5zł są lepsze niż elektrostaty STAX'a, bo chiński producent tego badziewia (z biedronki) sobie zmyślił jakieś dane...
" A co do punktu 1 - słuchawki z wyższą impedancją będą grały po prostu nieco ciszej."
Słuchawki które nie dostaną wystarczająco dużo mocy, mogą wydawać zniekształcony i nienaturalny dźwięk, więc głośność to nie jedyny problem).
X Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij (zgadzam się), aby ta informacja nie pojawiała się więcej.
Kliknij (polityka cookies), aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej.