.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国

Test dysków SSD Crucial M500 - Konkurencja dla Kingston V300

Sebastian Oktaba | 25-02-2014 12:36 |

Crucial to firma doskonale znana osobom monitorującym rynek pamięci masowych, która zasłynęła świetnymi dyskami SSD sprzedawanymi w bardzo rozsądnych cenach, co pozwoliło producentowi zdobyć rzesze zadowolonych klientów. Swego czasu jednymi z najczęściej polecanych oraz wybieranych nośników były Cruciale M4, chociaż w naszym kraju praktycznie nie uświadczymy reklam z udziałem tych urządzeń - trudno też znaleźć porządne testy bardziej niszowych modeli. Wszystko z powodu braku oficjalnego przedstawiciela marki na lokalnym rynku, pomimo iż nośniki są powszechnie dostępne w sklepowej dystrybucji. Jednak od momentu premiery Crucial M4 sytuacja na arenie dysków SSD bardzo się zmieniła, konkurencja nie próżnowała i wprowadziła urządzenia wydajne oraz stosunkowo niedrogie m.in.: Kingston V300, Samsung SSD 840 i Seagate SSD 600. Crucial również musiał w końcu zareagować, czego efektem było powstanie rodziny M500 dedykowanej osobom poszukującym rozsądnego kompromisu między ceną, wydajnością oraz pojemnością. Czy budżetowy Crucial M500 pokona bezpośrednich rywali i wypadnie lepiej od legendarnego Crucial M4? Wszystkie wątpliwości powinien rozwiać poniższy test...

Autor: Sebastian Oktaba

Crucial M500 jest odpowiedzią amerykańskiego koncernu Micron Technology na bardzo agresywną politykę Kingstona i Samsunga, którzy dzięki dominującej pozycji w sektorze pamięci półprzewodnikowych, mogą zaoferować klientowi końcowemu produkty bardzo atrakcyjne wycenione. Oczywiście, specyfikacja takiego sprzętu znacznie odbiega od najszybszych konstrukcji, ale szukając oszczędności przy zakupie komponentów trzeba być przygotowanym na pewne ustępstwa. Crucial M500 stanowi konkurencję dla Samsung SSD 840 oraz Kingston V300, dlatego parametrami nie wprawia w osłupienie, powinien natomiast skusić osoby dysponujące mocno ograniczonym budżetem. W przypadku dysków SSD montowanych do zwykłych domowych komputerów, najważniejszy jest przecież czas dostępu i odczyt niewielkich plików - tutaj praktycznie wszystkie modele zapewniają satysfakcjonujące osiągi. Najważniejsze, że różnica względem tradycyjnego dysku talerzowego będzie kolosalna, więc potencjalny użytkownik odczuje korzyści z przesiadki na nowszą technologię, nawet jeśli zdecyduje się wybrać tańszy dysk.

Nowe nośniki bazują na kontrolerze Marvell 9787-BLD2, znanym chociażby z modeli Plextor M5P oraz SanDisk Extreme II, który jest jednym z najlepszych rozwiązań w swojej klasie. Rzecz jasna, wiele zależny również od oprogramowania i użytych kości pamięci, gdzie producent prawdopodobnie poczynił konieczne ograniczenia. Spokojnie... wciąż mamy do czynienia z modułami synchronicznymi (20 nm MLC), aczkolwiek zbliżone cenowo budżetowe dyski SSD wyposażone w kontroler SandForce 2281 zazwyczaj posiadają kości asynchroniczne (ostatnie testy sugerują, że Kingston V300 takowe otrzymał). Niemniej, jeśli porównamy parametry Crucial M500 do Crucial M4, odnotujemy przewagę starszej konstrukcji, zwłaszcza pod względem szybkości zapisu sekwencyjnego. Odczyt nie wzbudza już większych zastrzeżeń, wszak 500 MB/s stanowi wartość typową dla high-endowych modeli z interfejsem Serial ATA 6.0 Gb/s. Całość zamknięto w obudowie o grubości 7 mm (adapter 9.5 mm również uwzględniono), przystosowując Crucial M500 do montażu w cienkich notebookach.

Największą zaletą Crucial M500 jest bezsprzecznie aspekt ekonomiczny - model 120 GB kosztuje około 250 PLN, podczas gdy wersja 250 GB poniżej 500 PLN. Obecnie po prostu nie znajdziemy tańszych SSD oferujących taką pojemność, pomijając fatalne połączenie SandForce 2281 z asynchronicznymi pamięciami (np.: ADATA Premier Pro SP900). Wniosek wydaje się oczywisty - strefa budżetowa zyskała nowego pretendenta do objęcia zaszczytnego tytułu króla taniochy, który zapewnia najlepszy stosunek pojemności do ceny. Producent udziela na nośniki 36 miesięcy gwarancji, szacowany czas pracy urządzeń wynosi 1.200.000 godzin, ale jednocześnie w umowie zaznaczono, że jeżeli całkowita ilość zapisów (TBW) przekroczy 72 TB... serwis przestaje obowiązywać. Brzmi poważnie i zniechęcająco? Tylko w teorii, bowiem wymagałoby to codziennego zapisywania około 70 GB danych w okresie trwania gwarancji. Osoby mające takie wymagania muszą niestety zainwestować w droższe urządzenia, ale znakomita większość statystycznych użytkowników komputera nigdy nie osiągnie wyznaczonej granicy.

Test Samsung SSD 840 120 i 250 GB - Tańsi bracia SSD 840 Pro

Test Kingston V300 60/120 GB - Najlepsze z najtańszych SSD

Test dysków Seagate 600 SSD 120/240/480 GB - Żadnych talerzy

Twoja ocena publikacji:
0
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 42

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.