10 lat PurePC
.
Załóż konto
EnglishDeutschРусскийFrançaisEspañol中国
 

Test Corsair Force F120 GB vs G.Skill Phoenix EVO 115 GB

Sebastian Oktaba | 07-06-2011 09:46 |

Większość użytkowników poszukujących dysku SSD, zwykle skupia swoją uwagę na konstrukcjach o rozmiarze nieprzekraczającym 60 GB. Taka pojemność w zupełności wystarczy do zainstalowania systemu operacyjnego oraz garści najpotrzebniejszych programów, jednocześnie nie rujnując doszczętnie portfela. Jednak jeżeli oprócz Windowsa zamierzamy także wrzucić na „twardziela” rozbudowane aplikacje albo gry komputerowe, miejsca może dramatycznie szybko zabraknąć. Wówczas warto myśleć perspektywicznie i zainwestować w urządzenie o pojemności dostosowanej do naszych obecnych albo przyszłych potrzeb, żeby ostatecznie nie obudzić się z ręką w nocniku. Jeżeli zamierzamy wybrać model w rozmiarze około 120 GB, to warto wziąć pod rozwagę dyski Corsair Force F120GB2 i G.Skill Phoenix EVO 115 GB. Obydwa reprezentują segment tzw.: środka, aczkolwiek różnią od siebie procesem wykonania zastosowanych pamięć. Jednak czy nowe zawsze oznacza lepsze, szybsze i tańsze?

Autor: Caleb - Sebastian Oktaba

Corsair oraz G.Skill, to uznani producenci wywodzący się z rynku modułów RAM, który ostatnimi czasy przeżywa wyraźną zapaść. Nawet giganci pokroju OCZ i Kingston jawnie przyznają, że zyski ze sprzedaży „kości” DDR3 stanowią już tylko niewielką część ich przychodów. Niezbyt optymistyczne rokowania zmusiły firmy do poszukiwania nowych segmentów, znacznie bardziej chłonnych, elastycznych i zyskownych. Wybór nieprzypadkowo padł na dyski SSD - popularność tych urządzeń regularnie rośnie pomimo wciąż stosunkowo wysokich cen. Niestety, większość konstrukcji jest do siebie podobna pod względem użytych komponentów. Dlatego postanowiliśmy przyjrzeć się dwóm konkurencyjnym modelom, których wydajność sprawdziliśmy w kontekście ich teoretycznych i faktycznych różnic.

Corsair Force CSSD F120GB2 BRKT nie należy do najmłodszych dysków dostępnych w sklepach, niemniej w naszym kraju cieszy się niesłabnącą popularnością. Natomiast G.Skill Phoenix EVO 115 GB jako produkt dopiero debiutujący, stanowi ciekawą alternatywę dla „korsarza” chociaż o nowej jakości nie może być mowy. Generalne różnice pomiędzy tymi modelami sprowadzają się do jednego podstawowego czynnika o wydawałoby się niebagatelnym znaczeniu. Corsair otrzymał bowiem kontroler SandForce SF-1222 i zbudowany został na 34 nm kościach pamięci MLC. Z kolei G.Skill Phoenix EVO bazuje na 25 nm modułach MLC i tym samym kontrolerze SandForce SF-1222. Zaskoczeniem nie jest brak interfejsu SATA III, którego potencjału SF-1222 nie byłby w stanie spożytkować. Obydwa testowane egzemplarze pozwolą zatem ocenić, czy niższy proces technologiczny „kości” korzystnie wpływa na parametry pracy dysków SSD.

Odnośnie zastosowanego w obydwu SSD-kach kontrolera z serii SF-1200 (ściślej SF-1222TA3-SBH), to chyba warto napisać o nim kilka słów. Firma SandForce szturmem zdobyła rynek, stale ulepszając swoje rozwiązania i błyskawicznie wygryzając część konkurencji. Główną zaletą SandForce jest algorytm kompresji zwiększający wydajność dysków SDD, który wyłapuje powtarzające się ciągi bitów zmniejszając ilość danych zapisywanych na dysku. Wbrew pozorom, ilość miejsca zajmowanego przez pliki na dysku nie zawsze jest zgodna z tym, co widnieje w informacjach w systemie. Rzecz rozbija się tzw.: współczynnik amplifikacji danych, który w przypadku Intela wynosi 1.1x, natomiast SandForce udało się osiągnąć wartość 0.5x. Pisząc po ludzku: dyski z kontrolerem SandForce zapisują mniej danych niż jest widoczne w systemie, jednocześnie oszczędzając zużycie komórek pamięci. Łatwo więc wykalkulować, iż współczynnik amplifikacji wspierany przez mechanizmy dbające o integralność zapisanych danych jest ważnym czynnikiem w przypadku każdego „twardziela”. Kontrolery SandForce z serii 1200 są zaawansowanymi kawałkami elektroniki i nie wymagają dodatkowej pamięci DRAM, ale ich cena jest nieco wyższa od konkurencji. Trzeba także podkreślić, że o ile wczesne konstrukcje wykorzystujące SF-1200 rezerwowały około 27% pamięci NAND na potrzeby dbania o równomierne jej zużywanie (tzw.: „spare arena” - 128 GB zainstalowanej vs ~93 GB dostępnej), tak teraz jest już znacznie lepiej. Nowe wersje „twardzieli” z kontrolerami SF-1200 na pokładzie potrafią ze 128 GB (16 kości x 8GB) wyciągnąć ponad 110 GB, zatem zbliżyły się na tym polu do rozwiązań Intela i Indilinx.

Twoja ocena publikacji:
0
Sebastian Oktaba
Liczba komentarzy: 8

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.