10 lat PurePC
.
Załóż konto
English Deutsch Русский Français Español 中国

Recenzja Risen 2: Mroczne Wody - Gothic w nowym wydaniu

Sebastian Oktaba | 05-05-2012 10:01 |

Ahoj szczury lądowe! Czym prędzej zbierajcie swoje leniwe cztery litery na pokład, albowiem wypływamy na pełne morze i prędko nie zawitamy do portu zwanego rzeczywistością! Na zafajdane kalesony bosmana! Opuścić żagle, poluzować cumy, obsadzić bocianie gniazdo i ruszamy ku przygodzie pod czarną banderą, okraszoną czaszką ze skrzyżowanymi piszczelami! Prawdziwi piraci nie ściągają nielegalnego oprogramowania przez internet oraz bezwzględnie przestrzegają przepisów ruchu drogowego, ale chętnie opróżnią butelczynę ognistego rumu, zabawią chwilę z karczmową dziewką albo przywalą kompanowi w ryja podczas pijackiej awantury. Risen 2: Mroczne Wody zabierze Was w pełną niebezpieczeństw wyprawę w dobowym towarzystwie, którą będziecie wspominać po kres swoich dni, siedząc w bujanym fotelu i popalając fajkę... Dobra, trochę przesadziłem, wszak najnowsza produkcja Piranha Bytes tradycyjnie daleka jest od absolutnego ideału, ale podobnych klimatów w cRPG ze świecą szukać. Weźcie zatem kąpielówki, lekarstwa na chorobę morską i przygotujcie kilka chwytliwych szant...

Autor: Caleb - Sebastian Oktaba

Zagorzali miłośnicy Gothic zapewne wciąż pamiętają fatalną trzecią odsłonę kultowego cyklu, która klimatem, rozmachem i epickością nie potrafiła zatuszować baboli technicznych, jakie serwowała graczom w ilościach iście hurtowych. Dorzucając do tego absurdalne wymagania sprzętowe, ciągłe mielenie z dysku twardego, regularnie sypiące się skrypty, wyjątkowo toporne sterowanie i mało przyjemny system walki, otrzymamy właśnie Gothic III - ostatniego przedstawiciela serii jaki wyszedł spod ręki Piranha Bytes. Chyba do dnia dzisiejszego, pomimo kilku obszernych autoryzowanych oraz fanowskich patchy, tytuł nadal trawią koszmarne bugi... Arcania: Gothic 4 tworzyło już studio Spellbound, ale produkt finalny również nie porywał i przeszedł bez większego echa.

Natomiast Piranha Bytes po utraceniu praw do marki Gothic postanowiło pójść własnym, jednak dobrze znanym i osobiście przetartym szlakiem, jawnie zapowiadając stworzenie duchowego następcy perypetii Bezimiennego. Jeszcze zanim narodził się Arcania: Gothic 4 półki sklepowe szturmem wziął Risen, którego recenzję, podobnie jak wspomnianego Gothic III, znajdziecie na naszych łamach. Nowy tytuł w założeniu miał naprawić karygodne błędy swojego poprzednika, a jednocześnie kontynuować idee w nim zawarte, oddzielić ziarno od plew i przede wszystkim usatysfakcjonować starych wyjadaczy. Cel zasadniczo udało się osiągnąć, bo chociaż Risen faktycznie pod wieloma względami dawał radę, został także obarczony poważnym bagażem dawnych grzeszków.

Cóż, przynajmniej strona techniczna nareszcie pozwoliła delektować się rozgrywką, co wystarczyło żeby Risen odniósł komercyjny sukces i otrzymał zielone światło dla sequela, którego miałem okazję sprawdzić oraz zrecenzować. Czy Risen 2: Mroczne Wody będzie godnym następcą poprzedników? Jeśli „dwójkę” zmierzymy skalą „gothic'owości”, to najpewniej okaże się produkcją przynajmniej porządną, podtrzymującą kanoniczne dla serii rozwiązania i schematy. Pamiętajmy jednak, że zupełnie niedawno debiutowały Wiedźmin 2: Zabójcy Królów oraz The Elder Scrolls: Skyrim, które wyznaczyły nowe standardy w cRPG. Risen 2: Mroczne Wody rewolucji nie przynosi, więc skierowany jest do weteranów zakochanych w typowej dla Piranha Bytes mechanice - pozostaje zatem sprawdzić, jak niemieccy programiści poradzili sobie tym razem.

Oceń publikację

Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (głosów: 5)
0
Sebastian Oktaba
Ilość komentarzy: 9

Komentarze:

x Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij zgadzam się, aby ta informacja nie pojawiała się więcej. Kliknij polityka cookies, aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki.