Recenzja Call of Duty: Black Ops II - Ooops... znowu klops!

Sebastian Oktaba | 18-11-2012, 16:56 |

Wyznajcie swoje grzechy! Czekaliście na premierę dziewiątej odsłony Call od Duty z wypiekami na twarzy, obgryzając pazury i nerwowo licząc tygodnie do kolejnego objawienia? Zaprzeczacie? Trudno zatem wyjaśnić jakim cudem mizerne Modern Warfare 3 sprzedało się w nakładzie ponad dziesięciu milionów egzemplarzy, skoro również po ostatnią grę Infinity Ward rzekomo nikt nie sięgnął. Gawiedź domaga się zmian, powiewu świeżości oraz nowoczesnej oprawy wizualnej, ale mimo wszystko wciąż ochoczo kupuje farbowane Modern Warfare. Fonomen czy naiwność - oto jest pytanie! Jak będzie tym razem? Część z powyższych postulatów została w Call of Duty: Black Ops II zrealizowana, niemniej ich zakres i forma niekoniecznie muszą wszystkich usatysfakcjonować. Zabawne... kiedyś na naszym portalu ktoś złośliwy napisał, że niedługo seria poszybuje w kosmos. Jegomość był bliżej prawdy niż mógł przypuszczać, ponieważ roboty i futurystyczne technologie zagościły teraz w Black Ops II, przybliżając Call of Duty do Syndicate...

Autor: Sebastian Oktaba

Cykl wydawniczy Call of Duty przypomina zegar - każdego roku w połowie listopada wskazówka przeskakuje na kolejną pozycję, zaś wydawca zaczyna odliczanie do następnej premiery. Naprawdę ciężko uwierzyć, ale perypetie dzielnych amerykańskich chłopców oglądamy nieprzerwanie od siedmiu lat! Modern Warfare bezsprzecznie wyznaczył nowy kierunek w rozwoju strzelanin, przynosząc modę na filmową rozgrywkę i łamiąc ówcześnie panujące standardy. Pomysł okazał się receptą na gigantyczny sukces - później zmieniały się tylko okoliczności przyrody, a pozostałe elementy włącznie z silnikiem graficznym, pamiętają jeszcze zamierzchły 2005 rok. Całkowita odtwórczość, zacofana strona techniczna i często liczne babole sprawiły, że Call od Duty stało się synonimem wyciągania z kieszeni graczy milionów dolarów przy minimalnym zaangażowaniu. Czy Black Ops II będzie w stanie zetrzeć durnowaty uśmieszek z ust malkontentów? Hola! Przestańcie się bezczelnie brechtać!

Gdyby Activision poszło po rozum do głowy, narzucając developerom zmianę wysłużonego IW Engine na świeższy silnik graficzny, to wrażenia z zabawy byłyby pewnie korzystniejsze. Tymczasem nadal obcujemy z technologią pamiętającą czasy rewolucji listopadowej... Trailery krążące po sieci nie zapowiadały niczego innowacyjnego, przeniesienie części akcji w odległą przyszłość wzbudzało liczne kontrowersje, a krytyka narastała z każdym ujawnionym screenem. Strach pomyśleć, co zobaczymy za kolejne dwanaście miesięcy... Oczami wyobraźni widzę karabiny laserowe, podbijanie obcych planet oraz zielonych kosmitów w turbanach. Black Ops II wykonał dość niebezpieczny krok w nieznanym kierunku, mogący rzutować na dalszy (niekorzystny) rozwój serii. Nawet jeśli będziemy strzelać do robotów lub obcasów, to jedno zapewne nie ulegnie modyfikacji - styl rozgrywki podszyty hollywoodzkim rozmachem.

Właściwą recenzję zacznijmy może od niezbyt fortunnej decyzji wydawcy, który najwyraźniej postanowił oszczędzić na promocji i drastycznie ograniczył liczbę wysyłanych do mediów egzemplarzy testowych. Polskim dystrybutorem nowej odsłony Call of Duty ponownie został LEM, niemniej sequel Black Ops nie przyjechał do naszej redakcji z Warszawskiej siedziby spółki. Pomimo wieloletniej współpracy zostałem telefonicznie poinformowany, że liczba kluczy jest limitowana i wszystkie będą wydawcy potrzebne, więc ewentualnie mogą czasowo udostępnić konto z zainstalowanym Black Ops II. Oczywiście doceniłem szlachetny gest, ale postanowiłem dobrowolnie zrezygnować z tego onieśmielającego przywileju i skupić uwagę na innym tytule. Szczęśliwym zbiegiem okoliczności CD-Key udostępnił jeden z producentów układów graficznych, dzięki czemu mogłem zupełnie na spokojnie zasiąść przed monitorem i przyjrzeć się Call of Duty: Black Ops II...

Oceń publikację

Twoja ocena: Brak Średnia: 4.8 (głosów: 10)

Komentarze:

Portret użytkownika Silvana
#1
Hehe, niezła zjebka się CoD dostała, no ale cóż – tego się można było spodziewać ;] Artykuł łyknięty jednym tchem, chemy więcej!
Portret użytkownika badman
#2
IMHO graficznie nie jest wcale tak strasznie jak piszecie... tekstury (na screenach widać mocno) mogłyby być czasami w wyższej rozdzielczości, ale podczas grania to wcale nie przeszkadza... gra wygląda lepiej niż większość tworzonych na Unreal Engine ;-)
Portret użytkownika przemo2048
#3
Casuale kupią wszystko
Portret użytkownika SpectatorX
#4
... i przegryzą hamburgerem.
Portret użytkownika southorn
#5
A co kupują i w co grają super-fajni-i-najlepsi-na-świecie-znający-się-na-wszystkim-i-najwięksi-fachowcy-od-gier "Everydayale" albo "Alltimeplayingale"? :-)
Portret użytkownika tomek1323
#6
hehe recka świetna, zajebiście się czytało ;)
Portret użytkownika ufonet
#7
5
Tak :) recenzja niczego sobie
Portret użytkownika loccothan
#8
za długo jadą na przestarzałym Engine niestety to się odbija czkawką dla prawdziwego PC-towca, dla nas bardzo ważna jest technologia zawarta w grze...
Wolę już MoH W lub Battlefield 2 a i Crysis 2 jest niczego sobie a jeśli chodzi o strasze tytuły to Unreal 3 do dziś wymiata i w oczy nie kole... Jak zwykle recka ok PZDR
Portret użytkownika Silvana
#9
5
Mnie tam najbardziej jednak szkoda konsolarzy, co muszą za takiego kotleta odgrzewanego płacić prawie 200 zł :P
Portret użytkownika Baksju
#10
A na kompa za tego kotleta ile trzeba zapłacić?
Portret użytkownika SpectatorX
#11
Nieco ponad połowę tego. Cenę masz na końcu recki podaną.
Portret użytkownika Shot8
#12
Każda część Cod'a to kotlet z nowymi misjami
Portret użytkownika szyps
#13
5
Dzięki za reckę bo właśnie dzisiaj zacząłem grać. Mimo starego silnika gra się całkiem przyjemnie i nawet długie cut-scenki za bardzo nie przeszkadzają. Oczywiście od nadmiaru akcji na ekranie można dostać oczopląsu. Już w pierwszej misji rzucają się na nas setki!!! przeciwników na (nie)szczęście nie grzeszących inteligencją. Nowy CoD niczym nie zaskakuje ale tez nie rozczarowuje. Czasami tylko lekko irytuje np. trybem Strike Force.
Portret użytkownika Bonusso3
#14
Black Ops bardzo mi się podobało ale Black Ops 2 to śmieć. Co im przeszkadzało w tych serwerach? Ktoś dostał w łape że nie ma dedyków? Multi byłby fajny gdyby można było wybierać graczy na podstawie preferencji gry a tak się nie da z tym systemem game making'u ;/

Ale recka bardzo dobra. W zasadzie czekałem na tą reckę bo Caleb pisze recki na podstawie własnych odczuć, a nie na podstawie medialnego bełkotu :) Mimo, że z niektórymi kwestiami się nie zgadzam to wielki szacun :)
Portret użytkownika Caleb
#15
A dziękuje wszystkim za słowa uznania i ciesze się, że tekst do gustu przypadł :) Fakt, mam złotą zasadę nie oglądania 100 trailerów, czytania 20 zapowiedzi czy jakiegokolwiek nakręcania się na daną grę - oceniam tylko to, co własnoręcznie mogę zmolestować ;] Dobry produkt obroni się sam, bez udziału marketingowców, jak nie, to na pohybel ;]
Portret użytkownika brusse
#16
Pewnie przeszkadzało im to ze dedyki ułatwiają piracenie multi ;p jednak i tak po jakimś czasie wyjdzie alterIWnet czy coś podobnego, a najlepszy sposób na piratów w multi znalazł chyba battlefield 3 :)
Portret użytkownika Bonusso3
#17
Szczerze? Wystarczyłoby "wynajmowanie" serwerów dedykowanych od samego producenta oraz stary, dobry PunkBuster zamiast VAC (czyt. wacka) od Vlave'a.
Portret użytkownika brusse
#18
Co do PB zgadzam się w 100%
Portret użytkownika KrzychuG
#19
Dedyki w BO dzialaly na tej samej zasadzie co w BF3. Mozna je bylo tylko i wylacznie wynajac z ta roznica, ze uslugi oferowala 1 firma. Jakiegos specjalne duzego piractwa (o ile w ogole) nie bylo a dzialalo o niebo lepiej niz skladane z graczy lobby w MW3 (nie wiem czy w BO2 jest tak samo, ale skoro to iwnet to pewnie tak).
Portret użytkownika KoVol
#20
COD od kilku lat jest dość kiepsko oceniany przez recenzentów. Ale mimo to z serii na serię sprzedaż pobija kolejne rekordy.
Widać że ludziom do szczęścia nie potrzebna jest super oprawa wizualna oraz genialna fabuła.

Ja tam lubię szybką akcję w CODzie, bez zbędnego łażenia. Masz konkretny cel i tam zapier...asz, idealnie się nadaje do odstresowania po ciężkim dniu w pracy. Nie grałem jeszcze w nową odsłonę ale z tego co widzę nie zmieniło się nic w kwestii szybkości rozrywki. Co minie niezmiernie cieszy, na pewno nie pogardzę nowym CODem.
Portret użytkownika Raider
#21
5
Zgadzam się, grafika jest słaba ale równomierna, brakuje prawdziwego bumpmapingu jak w DOOM 3 - to całkowicie zmienia sposób oświetlenia tekstur i powoduje wypukłości, pamiętacie jaskinie w Skyrim ? to jest własnie efekt pracy nad teksturami...
Portret użytkownika _KaszpiR_
#22
Pierwsza strona, co to jest 'Fonemem'?
Portret użytkownika ntistudio
#23
To nie tekstury stanowią problem. Problemem ostatnich lat jest pixel shader. Technologia którą można spotkać w każdej obecnie nowej produkcji. Koszmarek wizualny, który sprawia że np.: wg mnie stary dobry UT wyglądał ładniej niż UT3.
Portret użytkownika DjDave
#24
Recenzja dość krytyczna, z którą się zgadzam a kilka newsów wcześniej... pól miliarda dolarów zarobione w ciągu doby.
Portret użytkownika Valco
#25
5
Pierwszy Black Ops był dla mie również pierwszą grą, którą tak szybko odstawiłem na półkę. Nauczony doświadczeniem poczekałem aż ktoś bardziej bezkrytyczny ze znajomych w ciemno utopi fundusze i na jego konto popróbowałem i.... I zaoszczędziłem 120 zł. Kupiłem sobie za to flaszkę bardzo przyzwoitej whisky i spokojnie sobie pykam w MoHa gzie z zarogu nie wyskakują mi pasikoniki z WH :D Co prawda nie wtak wspaniałej oprawie graficznej jak BF3 ale i tak o niebo lepszej od BO II.
Portret użytkownika RaV[666]
#26
Co do narzekań na silnik graficzny, pewny nie jestem, ale treyarch ma chyba własny silnik od world at war/black ops I a nie ten od infinity ward ,i wymagania zawsze miał sporo większe.
Black ops jedynka przynajmniej wyglądała znacznie lepiej od serii MW na infinity.
X Wydawca serwisu PurePC.pl informuje, że na swoich stronach www stosuje pliki cookies (tzw. ciasteczka). Kliknij (zgadzam się), aby ta informacja nie pojawiała się więcej.
Kliknij (polityka cookies), aby dowiedzieć się więcej, w tym jak zarządzać plikami cookies za pośrednictwem swojej przeglądarki internetowej.